Wake-Up: Celtics zatrzymali Warriors i wygrali 14 mecz z rzędu. 90 punktów Rockets w 1połowie


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 17 listopada 2017
fot. League Pass

fot. League Pass

Boston Celtics wygrali mecz na szczycie NBA, potwierdzając, że są najlepszą drużyną pierwszych tygodni obecnego sezonu. Zatrzymali bardzo gorący w ostatnim czasie atak Golden State Warriors, w trzeciej kwarcie zanotowali imponujący comeback i przedłużyli swoją serię zwycięstw do 14.

Na Zachodzie na pierwsze miejsce wysunęli się Houston Rockets, którzy tak się rozstrzelali podczas swojej wizyty w Phoenix, że już w pierwszej połowie zdobyli więcej punktów niż Warriors przez 48 minut w Bostonie.

Golden State @ Boston 88:92 (Durant 24 – Brown 22)
Houston @ Phoenix 142:116 (Harden 48 – Daniels 23)

* Mecz w Bostonie długo układał się po myśli gości. Rozegrali dobrą pierwszą kwartę, rzucili 28 punktów, popełnili tylko 2 straty i szybko objęli prowadzenie. Pod koniec pierwszej połowy Celtics zbliżyli się, ale już na początku drugiej Warriors znowu uciekli na +17 i wydawało się, że wszystko zmierza w stronę przewidywalnego scenariusza. Wydawało się, że będzie to kolejna trzecia kwarta, którą zdominują, przesądzając losy meczu, jak to robili w poprzednich spotkaniach swojej serii zwycięstw. Ale Celtics na to nie pozwolili i rozpoczęli wtedy fantastyczny comeback, zaliczając run 19-0. Przed czwartą kwartą był remis, a potem do ostatnich sekund oglądaliśmy już bardzo wyrównaną walkę.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

16

Komentarze

  1. youngpusseydon

    17 listopada 2017 o 07:27

    Ktoś pisał wcześniej, że Warriors rzucą co najmniej 120 punktów :)

    Lubię to: 32
    • Matt

      17 listopada 2017 o 07:49

      anhahah Uprzedziłeś mnie, miałem pisać dokładnie to samo
      Brown jest zajebisty, 26 na Cavs, 22 na Golden State
      Będzie kiedyś All Starem

      Lubię to: 27
    • Piotr Z

      17 listopada 2017 o 09:38

      Przyznaj, że nie było by zaskoczenia gdyby rzucili… :)
      Tak przynajmniej cieszy wynik, sezon będzie ciekawszy i miejmy nadzieję PO. Ostatnie były chyba jednymi z najgorszych jakie miałem okazje oglądać (od 95r). Może skończy się narracja, że czekamy do czerwca na finał GSW – Cavs, a reszta się nie liczy; wschód jest słaby, itd. itp.

      Lubię to: 5
  2. Ingiel

    17 listopada 2017 o 07:41

    Ej a gdzie klip z Marcusem Smartem? Przecież to teraz nr 1. faworyt do Shaqtin za cały sezon.

    Pod pierwszą gwiazdką mogę się podpisać, Iguadola dawał paczki po ścięciach, Głowa Gruzina nad obręczą , wysokie prowadzenie, a tu proszę, serie punktowe, twarda obrona i końcówka. Brown kozak. A Irving… Jak nie lubię tych iso graczy, to jednak umiejetność wbicia się pod kosz po punkty albo faul w ostatnich sekundach i spokojne trafienie wolnych, zasługuje na dużo $
    Strzelaniny z Warriors póki się starają w obronie chyba się nie wygra, ale taki slugfest, kto wie

    Lubię to: 6
    • Adam Szczepański

      17 listopada 2017 o 07:50

      Proszę bardzo, jest i Smart :)

      Lubię to: 7
    • gsausage

      17 listopada 2017 o 08:15

      Mi się wydaje, że to nie jest tak do końca wina Smarta. Wyskoczył, a w tym momencie z niewiadomego powodu wbiegł w niego Horford. Będąc odepchniętym w powietrzu chyba każdy by wykonał jakiś dziwny ruch rękoma.
      Niech nie zmyli was Smart w avatarze. Staram się być obiektywny.

      Lubię to: 6
      • Wolver

        17 listopada 2017 o 10:04

        Zgadza się, że skok na siatkę rozpoczął się od dotknięcia Horforda, tylko że on tu był Bogu ducha winny. Tam prawie nie było kontaktu, a Smart jak tylko poczuł rękę na plecach, to to od razu wyskoczył niby po zbiórkę z flopem do przodu po korzystny gwizdek i się Boston sparzył
        przez cwaniaczka.

        Lubię to: 4
        • Zbykobyl

          17 listopada 2017 o 10:11

          Cwaniaczek jak cwaniaczek, znajdź mi w lidze zawodnika który zdobywa -1pkt i jest +15 :D

          Lubię to: 13
          • youngpusseydon

            17 listopada 2017 o 10:18

            -1 punktów i +15 idealnie opisuje Smarta. Gość cegli jak cholera, nie wykorzystuje często w ataku Swoich atutów. Jednak swoją walką i gryzieniem parkietu nadrabia. I to będzie problem po sezonie czy to wszystko będzie warte maxa czy nawet 15 baniek za sezon?

            Lubię to: 5
          • Wolver

            17 listopada 2017 o 10:51

            @zbykobyl

            Super, masz rację. Gryzie parkiet i jest plusowym zawodnikiem. A teraz jak to ma się do tej sytuacji, głupoty którą Smart zrobił, chcąc wymusić gwizdek i komentarza mojego i gsausege’a? Zero związku, ale sobie popisaliśmy ☺

            Lubię to: 2
        • gsausage

          17 listopada 2017 o 11:02

          Nie twierdzę że Smart jest bez winy, bo to on będzie w Shaqtin. Ale dopatrywał bym się w tym też winy Horforda, bo niepotrzebnie dotykał Smarta. A wszyscy wiemy, że czasami lubi coś dodać od siebie. Tak czy siak najważniejsze jest to, że nie były to jakieś decydujące punkty w końcówce tylko w takim momencie meczu, że w zasadzie nic nie znaczyło.

          Lubię to: 1
          • Wolver

            17 listopada 2017 o 11:30

            Teoria „ważnych punktów” red. Michałowicza?
            Mam nadzieję, że zakopią ją razem z nim kiedyś ;)

            Lubię to: 6
  3. Sosna1982

    17 listopada 2017 o 08:02

    Co to musial byc za mecz w ktorym Suns rzucili 107 pkt do przerwy!!!

    Lubię to: 20
  4. piotr.sietkiewicz@gmail.com

    17 listopada 2017 o 08:02

    Rockets do przerwy 90 punktów. Warriors przed cały mecz 88. Który mecz oglądać ?;) Pozdrawiam dzięki za lejkapa

    Lubię to: 6
    • Paszczak

      17 listopada 2017 o 10:02

      Jak lubisz oglądać bieganie i walenie trój w co drugim posiadaniu przy kompletnym braku obrony to odp. jest prosta. Ja na taką koszykówkę nie mogę patrzeć.

      Lubię to: 27
  5. XIII

    17 listopada 2017 o 08:17

    Bez hejtingu Adam, ale mógłbyś przeczytać tekst zanim będzie opublikowany. Często albo są błędy, albo braki.

    Lubię to: 16
    • BrandonRoyForPresident

      17 listopada 2017 o 10:12

      „nie pomylił się ani razu na linii rzutów wolnych (18/19)” – to mój dzisiejszy faworyt :)

      Lubię to: 37
      • Mietu

        17 listopada 2017 o 10:57

        warto też pamiętać, że zmarł najlepszy Jaylena Browna

        Lubię to: 14
      • sokolinek

        17 listopada 2017 o 11:13

        Zastanawiałem się po przeczytaniu czy ten 19 rzut miał spudłować intencjonalnie i przy tym też się nie pomylił, czy o co chodzi… :D a tak serio to czasem wolę mieć „jakiegoś” wakeupa wcześniej niż czekać te 10-15 minut dłużej na jakiś lepszy edit, zdarza się że każda minuta ma u mnie znaczenie rano, a takie błędy jak powyższy czasem nawet poprawiają humor od rana ;) dzięki za wakeupa Adam!

        Lubię to: 10
        • BrandonRoyForPresident

          17 listopada 2017 o 11:34

          Ja mam zupełnie odwrotnie :) Hmm, może w takim razie najpierw opublikować, ewentualnie dodając „przed zredagowaniem”, a następnie przeczytać kolejny raz i edytować. Wilk syty i owca cała? (Nie wiem tylko co na to Adam, może z jego perspektywy to wygląda zupełnie inaczej.)

          Lubię to: 3
  6. Neithan

    17 listopada 2017 o 08:46

    Jak pewnie wszyscy kibice Celtics mam od rana banan na twarzy. Za oknem szaro, buro i zimno ale w duszy zielono :)

    Za moment powrót do rzeczywistości. Meczyk odkładam na półkę z napisem ‚RS don’t mean a thing without the ring’ i zapominam.

    Lubię to: 9
  7. michcio

    17 listopada 2017 o 09:14

    90 pkt do przerwy to jest chore. A na pewno niezdrowe.

    Lubię to: 10
  8. Wypowiem się

    17 listopada 2017 o 09:29

    Ten start sezonu w wykonaniu Bostonu jest tym bardziej niesamowity biorąc pod uwagę fakt, że to jest zupełnie inny zespół niż rok temu. Ilu tam zostało graczy z zeszłego sezonu – 4-5? Tu nie ma mowy o grze na pamięć i automatyzmach na boisku. No i jest „Hayward situation”. Brad Stevens na żelazny tron! To on jest wybawcą którego obiecano – Azor Ahai!

    Lubię to: 24
    • youngpusseydon

      17 listopada 2017 o 10:19

      Smart, Horford, Brown, Rozier :)

      Lubię to: 4
      • Wypowiem się

        17 listopada 2017 o 10:23

        Tej czwórki byłem pewien, zastanawiałem się tylko czy jakiś głęboki rezerwowy się tam nie zawieruszył jeszcze :) co tylko potwierdza klasę Brada.

        Lubię to: 2
    • Torquemada

      17 listopada 2017 o 10:40

      Pokazywali w jednej z przerw zestawienie z którego wynikało, że Boston ma w tym sezonie najwięcej nowych graczy ze wszystkich drużyn.

      Lubię to: 2
    • @mopearls_15

      17 listopada 2017 o 15:06

      Isaiah Thomas to Nissa Nissa?;)

      Lubię to: 1
  9. Wolver

    17 listopada 2017 o 09:34

    Jak to mi znajomy napisał: wymachiwał Kerr tymi cążkami do paznokci i wymachiwał, aż w końcu przeciął przewód od magicznego „trzeciokwartowego przycisku”.

    Lubię to: 8
  10. era

    17 listopada 2017 o 09:44

    Niech Hayward zdrowieje, będzie go łatwiej przehandlować…

    Lubię to: 2

Skomentuj