Flesz: Brad Stevens idzie po tron Gregga Popovicha, sukcesy i problemy debiutantów


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 15 listopada 2017
fot. AP Photo

fot. AP Photo

W koszykówce akademickiej dopiero ostatniej nocy ruszył tak naprawdę sezon NCAA. Być może dlatego rozegrano we wtorek tylko trzy mecze w NBA.

Dennis Smith Jr rzucił career-high 27 punktów w porażce z San Antonio Spurs tylko 91:97. On i Donovan Mitchell z Utah Jazz w ostatnich dwóch tygodniach nadchodzą i to nadchodzą naprawdę nieźle. Mamy wreszcie też trochę dobrych wieści dla samych Spurs, o czym niżej. 32 punkty LaMarcusa Aldridge’a to już jak chleb powszedni.

38 punktów i 19/19 z linii Jamesa Hardena na niewiele się zdało Houston Rockets, bo Toronto Raptors zrobili taki, tak dawno niewidziany kontrolowany blowout na Rockets w Teksasie, że tweetując o tym sześć minut temu pomyliłem się nazywając ich „Toronto Rockets”. Ten zespół oddaje zresztą o blisko 10 trójek więcej, niż w poprzednim sezonie i przesiadł się na ten nowy styl, wiesz który. Aż 129:113 dla Raptors i 90 punktów zdobyte przez nich już do połowy trzeciej kwarty. OG Anunoby trafił trzy trójki, rzucił 16 punktów i kazał kupić mi swoją koszulkę w pierwszym, oficjalnym występie w pierwszej piątce po kontuzji Normana Powella. Pytanie „czy w niej zostanie”, może być pytaniem retorycznym. Muszę natychmiast przestać pisać o Raptors.

Z kolei w Bostonie Morderca w Masce rzucił 25 punktów i choć maska kilkukrotnie zsuwała mu się z twarzy, a Brooklyn Nets bez D’Angelo Russella nie zsuwali się z muszki, to tradycji stało się zadość i Boston Celtics wygrali w tej hipsterskiej dzielnicy Nowego Jorku 109:102. Są najlepszą historią tego sezonu NBA, bo to już 13. zwycięstw z rzędu i końca nie widać.


0) Ostatniej nocy rzucone zostało na ruszt to grube mięso NCAA, które zapowiadaliśmy z Sebastianem w czwartek w Piklach – Champions Classic. Będziemy rozmawiać o nim w ten w czwartek, a ja podobnie jak w zeszłym sezonie będę na bieżąco śledził rozgrywki i co jakiś czas wrzucał do Flesza swoje myśli, i szukał nowych kandydatów do Reguły 1000 Minut.

1) Nie poznaję tego zespołu. Co to za drużyna w zielonych koszulkach? Witamy we Fleszu. Jayson Tatum nie przetrzymuje piłki, nie mrozi piłki, nie walczy o piłkę, tak jak walczył o nią w Duke z Graysonem Allenem i Luke’m Kennardem. Dostaje piłkę i rzuca piłkę. Czasem robi pompkę, po niej przeskok horyzontalny i rzuca piłkę. Czasem dostaje piłkę w biegu, robi jeden mały krok do obręczy (a duży dla ludzkości) i wrzuca piłkę z łatwością 10-letniego weterana. Tatum jest 19. w NBA w ilości posiadań spot-up. Stanowią one aż 34% jego ofensywy. Dostaje piłkę, rzuca, albo atakuje closeout. Zdobywa w nich dobre z plusem 1.03 punktu na posiadanie.

2) Tatum był, jest i prawdopodobnie będzie profesjonalnym strzelcem. Po obejrzeniu blisko 30 jego meczów w koledżu, gdzieś tak dopiero po 20-tym jego spotkaniu na wierzch wykluwać mi zaczęły się wątpliwości co do stylu w jakim gra. Zajęło to aż 20 spotkań i stało się wiosną dla mnie rewelacją. Te wątpliwości też długo potrafiły nie wychodzić na wierzch u zawodników, do których nie chcesz go porównywać: to jak często podaje, co znaczą jego podania i jak bardzo chce bronić. Czy to wszechstronny gracz, czy jednowymiarowy? (1.6 AST i tylko 1.4 BLK+PRZ w 30.1 MIN gry). Ale jako strzelec wygląda póki co jak klasa klas: 49% FG, 48% 3PT, 13.6 PKT. Właśnie ta efektywność strzelecka różni go od debiutanckich sezonów jednowymiarowych graczy typu Wiggins czy Gay. Jest elitarny, gdy rzuca piłkę.

3) Kyrie’ego Irvinga niemrożenie piłki też jest superważne dla tych (13-2) Boston Celtics.

                                              Celtics 2017/18  Cavaliers 2016/17
Czas gry:                                   35.1 minut           31.0 minut
Czas posiadania piłki:              5.0 minut           6.4 minut
Ilość kozłów na touch:             4.21                      4.71

4) Przekonanie obu tych ludzi do podawania piłki (Kyrie zalicza tylko 5.2 AST na mecz, Tatum 1.6 AST) jest i będzie trenerską czomolungmą dla trenera Stevensa. Ponieważ w sercu ich serc, chcą podawać głównie, po to by otworzyło im to dalej po drodze okazję strzelecką. Zwłaszcza Kyrie. Jak-podam-to-oddaj typu gracze. Biegałeś z takimi. Ale jeśli zbierasz piłkę (Tatum) i nie umierasz na każdym picku (Kyrie) możesz być w tej lidze kimkolwiek zechcesz. Nawet 13-2 drużyną.

5) Obaj Tatum i Kyrie studiowali w Duke, obaj wydają się być ludźmi, którzy lubią myśleć. Obaj nie poszli do jakiejś małej szkoły, żeby zdobywać po 30 punktów, tylko chcieli być częścią kultury większej od nich. Obaj chcieli być trenowani i myślę, że w przypadku Irvinga jest to ważna część jego charakteru, o której się nie mówi. Fani Cavaliers mogą tylko zazdrościć mu Brada Stevensa i tego w jaki sposób Kyrie o nim mówi. Tatum? Krzyzewski i Stevens – to jego ścieżka. Bez żadnych Mike’ów Brownów czy jak się nazywał ten co potem prowadził Lakers?

6) I jest jeszcze Jaylen Brown – gracz już absolutnie z mojej bajki. Pozbawiony egoizmu, mający długie ramiona. Jaylen Brown miał z kolei bardzo podejrzany coaching w NCAA (Cuonzo Martin) i sprawiał wrażenie gracza niepoważnego: wciskam turbo po zebraniu piłki, biegnę do przodu i nie wiem co dalej mam zrobić. Danny Ainge widział jednak to przezroczyście i Celtics znaleźli sobie w Brownie kandydata na przyszłego All-Stara. Jest lepszym graczem teraz i powinien być lepszym graczem, niż wybrany z #2 draftu przez Lakers Brandon Ingram.

7) Celtics jedzą zespoły przez 48 minut trenowaną nr 1 obroną w NBA. W przyszłości będę pisał dokładnie co robią mecz w mecz, bo podobnie jak przedmeczowe usprawnienia, które Bill Belichick robi w NFL, żeby pokonać dany zespół, trenerzy tacy jak Stevens, jak Pop, jak Thibs dokładnie wiedzą co i jak atakować, co i kogo jak bronić. Można ich kopiować. Nie jest to zabronione. Krycie we wtorek Nets bez D’Angelo Russella było bardziej w nogach, niż w głowie. Nets zawsze robią „push” i wychodzą szybciej do kontrataku, żeby szukać rzutów za trzy.

8) Celtics zdobywają tylko 103.6 punktów na 100 posiadań i mają dopiero 19. atak  wNBA. Seria zwycięstw po emocjonalnym i trudnym starcie sezonu wrzuciła ich w ciężką pracę w obronie (95,8 – zdecydowanie nr 1 obrona w NBA), bo widzą jej owoce automatycznie. Następnym wyzwaniem dla Stevensa będzie powrót do tego klimatu po pierwszej porażce.

9) Czy Nets są lepsi bez D’Angelo? Grają bez egoizmu, dzielą się piłką, pchają ją do przodu, bez myśli o tym kiedy otrzymam zasłonę i czy wjadę sobie, czy rzucę.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

22

Komentarze

  1. Zdzis

    15 listopada 2017 o 09:05

    Repetycja – widzę muzyczne nawiązania. :D

    Lubię to: 2
  2. Spurs Protector

    15 listopada 2017 o 09:40

    Przykra sprawa z tym Fultzem,bo chłopak wydaje się po prostu niepotrzebny.Ta piątka rzeczywiście jest kozacka(ach ten Simmons na 1) a na rezerwie siedzi dobry(!) T.J.
    Pojawienie się Fultza w s5 może zaburzyć bardzo dobry ruch piłki,wszystko zzależy od tego jak się odnajdzie w roli drugiego ball handlera i czy takie ustawienie będzie w ogóle dobre dla sixers,bo wtedy pewnie Redick wylatuje z piątki a Simmons idzie na skrzydło co może się okazać zabójstwem spacingu.W końcu po co zmieniać coś co tak dobrze działa?

    Lubię to: 5
    • Zdzis

      15 listopada 2017 o 09:46

      Fultz może paść ofiarą „syndromu Okafora” – zawodnik wybrany w poprzednim drafcie okazuje się jeszcze lepszy niż wszyscy myśleli, przez co brakuje miejsca.

      Lubię to: 13
      • Wypowiem się

        15 listopada 2017 o 09:53

        Fultz może też zacząć powrót do składu od bycia 6th manem a docelowo (np. od przyszłego sezonu) zastąpić w piątce Reddicka (ma kontrakt tylko na rok) jako combo-guard obok Simmonsa. W NCAA jego rzut nie był problemem więc po wyleczeniu barku mógłby się sprawdzić w takiej roli.

        Lubię to: 10
        • Łukasz. . .

          15 listopada 2017 o 10:01

          Fultz został wybrany z jedynką jako największy pewniak i najlepiej pasujący gracz tej klasy.Bardzo fajnie operował w p&rolu,super pull up który przy pomocy warunków fizycznych był nie do obrony.Kiść za trzy w stylu Lillarda i bardzo fajne czucie tablcy przy penetracjach.Szkoda go żeby był tylko shooterem.

          Lubię to: 7
          • Wypowiem się

            15 listopada 2017 o 10:20

            Nie mówię tu o roli tylko shootera – CJ obok Lillarda (czy Beal obok Walla) jest combo-guardem a nie nazwiemy go „tylko” shooterem. Tak jak wspomniałeś, Fultz wiele potrafi, a taki wszechstronny gracz zwiększa ilość opcji w ataku, pozwala choćby na P’n’R 2-1 z Simmonsem, daje spacing itd. Fakt, nie jest rola franchise player’a, ale patrząc gdzie są aktualnie wybory Top 5 ostatnich draftów (Okafor, Hezonja), to taka w rola w zwyżkującym zespole, jest na pewno atrakcyjna.

            Lubię to: 5
          • rzepka

            15 listopada 2017 o 13:06

            scenariusz marzeń: Fultz się nie odnajduje i trafia do NY w wymianie za Franka N.

            Lubię to: 1
          • grasshooper

            15 listopada 2017 o 14:01

            Podobno wszyscy w Knicks kochają Franka…
            Poza tym po co 76ers kolejny ballhander bez rzutu.

            Lubię to: 2
        • Łukasz. . .

          15 listopada 2017 o 12:01

          Beal nie ma takiego kozła i penetracji jak Markelle.To o czym piszesz to nadal marginalna rola jak na jego talnet.Simmons powinien kozłować w każdyn posiadaniu gdy jest na parkiecie.JoJo powinien dotykać piłki równie często.Portland nie ma kogoś takiego jak Embiid a Dame ma w przeciwieństwie do Simmonsa rzut więc może czasem grać off ball.Widzę jaka jest w Sixers rola wszystkich poza Joelem i Benem i to są tylko role zadaniowe,Fultz powinien grać pick,dostawać sié do obręczy,na linię,mieć zielone światło na dalekie trójki a nie widzę jak ma to robić przy obecnym układzie a nawet nie wymieniłe Saricia który nieźle kozłuje przy tym wzroście.Ograniczenie Fultza do shootera i gracza na piłce w sytuacjach specjalnych to mało.

          Lubię to: 1
          • Wypowiem się

            15 listopada 2017 o 12:54

            To że to nie jest rola adekwatna do jego talentu to pełna zgoda – bez trudu można by znaleźć mu zespół w którym wokół niego by budowali. I to chyba powie każdy kto choć trochę orientuje się w realiach NBA. Ale Fultz jest teraz w 76’ers i moje zdanie to jedynie próba znalezienia mu możliwie najkorzystniejszej roli w obecnej drużynie. Chicago, Phoenix, Detroit czy Nowy Orlean chętnie by go przyjęli ale wiemy że to na razie się nie wydarzy.

            Lubię to: 2
          • Łukasz. . .

            15 listopada 2017 o 13:04

            Oczywiście to też nie jest tak że Phila nie potrzebuje Fultza bo zawsze dodatkowa broń w ataku i wysoki guard który może kraść piłki,blokować i może nawet bronić trójki w small ballu to coś co chcesz mieć i bez niego 6ers nie przeskoczą pewnego poziomu.Ja jestem fanem jego talentu i byłem fanem wyboru przez Phile ale nie wiedziałem wtedy że Ben jest tak dobry,tak szybki i tak dobrze kozłuje.

            Lubię to: 2
  3. Ingiel

    15 listopada 2017 o 09:50

    Koniec to akurat widać, w czwartek do Bostonu przyjeżdzają Warriors

    Lubię to: 23
    • youngpusseydon

      15 listopada 2017 o 10:17

      Zobaczymy po meczu, jak to mawiają „nie mów hop…”

      Lubię to: 7
      • Piotr Z

        15 listopada 2017 o 11:01

        Będzie to duże zaskoczenie jeśli Warriors nie wygrają tego meczu. W dotychczasowych wyglądają jakby grali na 50%, dają wystarczająco tyle ile trzeba, a w razie czego mogą sporo „przyśpieszyć”.
        Dla mnie osobiście dużym zaskoczeniem też będzie jeśli GSW nie rzucą co najmniej 120 punktów. Oni lubią niszczyć najlepsze obrony. Nie jestem ich fanem ale doceniam siłę tej drużyny.

        Lubię to: 6
        • youngpusseydon

          15 listopada 2017 o 11:11

          Nie mówię, że tak nie będzie. Ale może akurat Stevens znajdzie sposób żeby ich ograć, Kyrie i Al zagrają niesamowite spotkanie, a Smart będzie męczył Stepha. Albo chociaż ich ograniczą w ofensywie i nie będzie blowoutu, to chyba na ta chwilę będzie już satysfakcjonujące.
          I staram się sam siebie nie oszukiwać tym bilansem, bo właśnie dopiero mecze z GSW, Rockets, kolejny mecz z Cavs, czy nawet mecze z Pelicans i Grizz pokażą co tao naprawdę mamy w Bostonie.

          Lubię to: 2
          • era

            15 listopada 2017 o 18:15

            Problem w tym, że GSW ma 5 Stephów, a BC jednego Smarta. Tak w małej przenośni, bo Al i młokosy też potrafią przecież bronić:)

            Lubię to: 1
    • grasshooper

      15 listopada 2017 o 11:14

      Celtics w ostatnich latach sprawiali sporo problemu Warriors więc szykuje się ciekawy mecz, zwłaszcza że obrona Bostonu wygląda jeszcze lepiej.

      Ad 18)Niesamowite jest to, że od tego tytułu Celtics zleciało już 10 lat a ja czuję się jakby to było przedwczoraj.To równocześnie okrągła rocznica ostatniego tytułu Bulls a jednak lata 98-08 w mojej koszykarskiej świadomości aż tak szybko i przyjemnie nie zleciały jak ostatnia dekada.Chyba duża w tym zasługa „Szóstego Gracza” i „Zawsze po pierwsze” dzięki którym przez te lata byłem na bieżąco i dzięki którym na nowo zyskałem ochotę na śledzenie ligi.Na pewno też przyczynił się do tego rozwój technologi internetowych bo można było następnego dnia ściągnąć torrenta z meczem a dziś pozwalają ci obejrzeć mecz na żywo w hd na telefonie.Ci, którzy mówią że kiedyś było lepiej niech przypomną sobie czasy telegazety, Magic Basketball i gównianej Wizji TV/Cyfry+ za grubą kasę.

      Lubię to: 23
  4. kicp

    15 listopada 2017 o 11:52

    Fultz nie wróci w tym sezonie. Bet?

    Lubię to: 6
  5. Venom

    15 listopada 2017 o 18:05

    A mi ciągle chodzi po głowie myśl, że rozmowy Brown i/lub Tatum za Anthony’ego Davisa mają sens dla obu stron.

    Zanim Tatum i Brown wejdą w prime to Horford i Kyrie będą atletycznie po drugiej stronie górki. Z Irving-Hayward-Davis-horford mogliby atakować misia już za rok. Tako mi się widzi 🍀

    Lubię to: 2
    • youngpusseydon

      15 listopada 2017 o 22:58

      tylko patrząc na AD i jego zdrowie, to on może być szybciej za górką niż Irving, czy GH. więc taką wymianę to raczej bym se schował w kieszeń.

      Lubię to: 0
      • Venom

        15 listopada 2017 o 23:12

        Póki co nie będą rozmawiać, sure, ale za jakiś czas albo usłyszymy takie plotki albo Porter+Gortat za Cousinsa. Mark my words.

        Lubię to: 0
        • grasshooper

          15 listopada 2017 o 23:44

          To że będziemy takie ploty słyszeć to pewne, przecież media żyją z tworzenia takich historii.Sądząc jednak po tym jak Ainge skąpił wyborów w wymianach i nie był chętny do oddawania utalentowanych graczy to pakiet Tatum + Brown można włożyć między bajki, zwłaszcza że drużyna świetnie funkcjonuje a nie ma nawet Haywarda.Nie ma sensu póki co wykonywać tak gwałtownych ruchów.Poza tym ta czwórka Irving, Hayward, Davis, Horford to wydatek rzędu 105 mln$.Resztę składu chyba trzeba by było uzupełnić minimalnymi umowami.

          Lubię to: 0
          • Tomasz

            16 listopada 2017 o 11:07

            @grasshooper
            nie mam pojęcia dlaczego ciągle piszesz bzdury „…Ainge skąpił wyborów w wymianach i nie był chętny do oddawania utalentowanych graczy” skoro wszyscy wiedzą że dawał więcej za Butlera niż Minnesota i więcej za PG13 niż Oklahoma. Jesteś jak ‚pis’ (celowo z małej) który ciągle pierdoli o ‚po’ (celowo z małej) chociaż samodzielnie rządzą od dwóch lat.

            Lubię to: 0

Skomentuj