Dniówka: Embiid w LA. Butler przejmuje większą rolę w ataku. Powrót Batuma


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 15 listopada 2017
fot. Ariana Ruiz / Newspix.pl

fot. Ariana Ruiz / Newspix.pl

Po zwycięstwie w Madison Square Garden, które przypieczętował wielkim step backiem zza łuku, LeBron James ogłosił się królem Nowego Jorku (Enes Kanter już odpowiedział, że mają innego króla i jest nim Kristaps Porzingis). Dodał też #myfavoriteplayground.

Gwiazdy uwielbiają te największe sceny w NBA, bo też ich pojawienie się w Nowym Jorku czy Los Angeles zawsze przyciąga dużo uwagi ze strony kibiców, mediów i staje się ważnym tematem.

Teraz ma okazję poczuć to również Joel Embiid, który już w zeszłym sezonie stał się jedną z najbardziej medialnych postaci NBA, ale nadal jeszcze nie zagrał w Madison Square Garden. Natomiast w poniedziałek po raz pierwszy w karierze zaprezentował się na scenie w Los Angeles. I nie zawiódł oczekiwań, robiąc świetnie przedstawienie w pojedynku z DeAndre Jordanem i tym drugim gościem, którego nazwiska nie zna. Zanotował najlepsze w sezonie 32 punkty i 16 zbiórek, a Sixers wygrali.

(7-6) Philadelphia @ (6-8) LA Lakers 4:30

Tymczasem dzisiaj blask fleszy będzie jeszcze większy, kiedy Embiid ponownie pojawi się Staples Center, ponieważ tym razem wyjdzie na parkiet pomalowany w złotych barwach Lakers, a mecz transmitowany będzie przez ESPN. Wszyscy będą czekać na jego kolejne popisy, ale też pojedynek z Lonzo Ballem, ponieważ już w noc draftu JoJo prosił Bena Simmonsa, żeby zrobił sobie plakat z nowym gwiazdorem Lakers.

Potem został także ukarany przez ligę za „Fuck LaVar Ball.”

Teraz jednak Joel studzi emocje, tłumacząc, że tamten tweet to była tylko zabawa. Skopiował pomysł siostry Simmonsa, która wcześniej pisała o tym na swoim twitterze, natomiast do samego Balla nic nie ma. Podczas gdy inni go hejtują, Joel przekonuje, że ‚kocha’ Lonzo i docenia to, co robi mając własną markę butów. Ale może to też tylko część zabawy. W każdym razie Embiid to showman i na pewno postara się, żeby zapewnić nam ciekawe widowisko, którego Ball może stać się ofiarą.

To będzie również interesujące starcie dwóch najlepiej podających debiutantów – Simmons 7.5 asyst, Ball 7.2.

Lonzo dopiero co zanotował triple-double, co może pomóc mu się przełamać i odnaleźć również skuteczność, ale w poprzednim meczu nie miał już tak udanego występu i tylko oglądał jak Lakers wygrywają w Phoenix, ponieważ całą czwartą kwartę spędził na ławce. Luke Walton zdecydował się nie zdejmować z parkietu dobrze spisujących się Jordana Clarksona i Cory’ego Brewera.

(10-3) Detroit @ (7-6) Milwaukee 2:00

Pistons wygrali pięć kolejnych meczów w serii na własnym parkiecie, a teraz jadą na pojedynek z Bucks, którzy jeszcze nie przegrali od czasu pozyskania Erica Bledsoe, którym Pistons także byli zainteresowani i kontaktowali się z Suns w sprawie ewentualnej wymiany. Ale to Bucks udało się go ostatecznie zdobyć i już widzą jak obecność Bledsoe im pomaga, gdy rezerwowe ustawienia wzmocnił Malcolm Brogdon, a Giannis Antetokounmpo przez niemal cały czas może mieć obok siebie jednego z tych dwóch rozgrywających, co też ułatwia mu grę, odciążając od prowadzenia akcji.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

37

Komentarze

  1. Arek Aaron rzutzdystansu.wordpress.com

    15 listopada 2017 o 15:50

    Fajnie, że Hornets zagrają dziś w tych fajowych strojach kiedy grał jeszcze Muggsy, Larry Johnson i Alonzo Mourning. Ja tym razem trochę o scenografii, a bardziej o kostiumach. Co do klasycznych strojów i ogolnie strojów drużyn, to chciałbym powiedzieć, że według mnie tak jak np. na plus wyszły zmiany w strojach Pacers i Cavaliers, tak stroje Wilków nie podobają mi się. Przypominają mi bardziej europejskie stroje niż te z NBA. Stroje to tylko stroje, ale jakoś wolałem tą drużynę w poprzednich jerseyach z zeszłego sezonu. Nowe logo też mi się nie podoba, już lepiej jakby wrócili do tego z lat 90-tych. Podobnie jest z logo, strojami i parkietem Atlanty Hawks. Pac Man do mnie nie przemawia.

    Lubię to: 3
    • PeLe

      16 listopada 2017 o 07:24

      A widzisz, a mi minimalizm nowych strojów T’Wolves podoba się mega. Są zaprojektowane zgodnie z nowoczesnymi standardami. Są takie trochę retro-komputerowe. A uproszczenie logotypu to też ciekawa zmiana.

      Lubię to: 0
      • Arek Aaron rzutzdystansu.wordpress.com

        16 listopada 2017 o 09:36

        Spoko. Rzecz gustu. Każdy lubi coś innego.

        Lubię to: 0
  2. vipmen4

    15 listopada 2017 o 16:27

    Zgoda w 100%. Stroje Wolces tragedia w tym sezonie a zawsze mieli ciekawe.

    Lubię to: 3
  3. Gramek

    15 listopada 2017 o 20:56

    „Po zdecydowanej wygranej w Houston, Raptors spróbują zrewanżować się Pelicans za porażkę z zeszłego tygodnia na własnym parkiecie.”

    Ale w zeszłym tygodniu, jeśli dobrze pamiętam to Raptors wygrali 122-118.

    Lubię to: 0

Skomentuj