Sitarz: Ewolucja Detroit Pistons, Stana Van Gundy’ego i Andre Drummonda


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 13 listopada 2017
fot. AP Photo

fot. AP Photo

Latem Stan Van Gundy doznał olśnienia – spróbować czegoś nowego. Wspólnie ze sztabem i z bratem Jeffem zaczęli przyglądać się niekoniecznie najmocniejszym stronom poszczególnych graczy. I tak, przestali szukać lepszych pozycji i manewrów na bloku dla Andre Drummonda, koncentrując się na poprawie kozła, kontroli nad piłką oraz wykorzystaniem gry podaniem. Bo Drummond pokazał w ostatnim sezonie, że potrafi dograć w tempo do ścinającego gracza, a akcje hand-off z Kentaviousem Caldewell-Popem nie sprawiają mu problemu.

Van Gundy szukał innych opcji niż atak przez pick-and-rolle, które jak sam przyznaje stanowiły nawet 90% dotychczas stosowanej przez niego strategii. Po 13 meczach sezonu regularnego widać, że spread pick-and-roll i wykorzystanie rolującego centra, ustąpiły miejsca motion-offense. Nie jest jednak tak, że “nowe wykorzystanie” środkowego to coś, czego w Detroit nie widziano. Nastąpiło odświeżenie, a dopiero później zmiany.

Andre Drummond przestał spędzać kilkanaście sekund pod obręczą lub wysoko na 8 metrze, gdzie stawiał zasłonę i często nie nadążał z rollem do obręczy obok wpadającego w szał kozłowania rozgrywającego. Gra mniej posiadań na bloku, a wpasowanie go w strefę obu łokci oraz częsta zmiana pozycji rzutują na grę np. Reggiego Jacksona, który z kolei gra mniej akcji pick-and-roll. Wczesny efekt jest taki, że tylko Detroit Pistons i Golden State Warriors znajdują się w pierwszych dziesiątkach efektywności ofensywnej i defensywnej.

Zamiast popularnych zmian byle tylko gnać do przodu, zaplanowali mądrość taktyczną. Grają wolno, a odświeżone o ruch na słabej stronie i np. flare-screens ofensywne akcje (średnio trwają 15 sekund) generują bardzo dobre 1.09 punktu na posiadanie. Ba – tylko 3 zespoły w NBA punktują lepiej.

W każdym meczu rezygnują z aż 6 posiadań w pick-and-rollu kończonych przez ball-handlerów. Wszystko po to, aby zaangażować pięciu graczy, aby poprzez kontakt z piłką i czytanie ruchów obrony, ścięcia oraz akcje hand-off, z którymi rywale mają problemy generowały możliwie największe zagrożenie. Stan Van Gundy nie próżnował, ale po pierwszym tygodniu obozu treningowego nie polubił nowych Pistons. Do tego stopnia, że niemal zdecydował się na powrót do sprawdzonych rzeczy. I dobrze, że na miejscu był brat, asystenci Bob Beyer i Tim Hardaway, którzy mówili: – Zmiany potrzebują czasu. Spójrz na Warriors i Celtics.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

21

Komentarze

  1. sian

    13 listopada 2017 o 16:12

    Ale to jest dobry artykuł! Wszystko jasne i proste, przykłady idealnie oddające to co jest w tekście. Chyba jeszcze ani razu tak łatwo nie przyswoiłem wpisu Piotra.

    Lubię to: 10
    • Venom

      13 listopada 2017 o 17:54

      Hah, mam dokładnie to samo. Regularnie walczę z pojęciem wpisów Piotra i tym razem się udało w pełni :) z reguły to 5 razy gubię wątek.

      Do autora: fajnie jeśli z jakością tekstów pójdzie też symultaniczna symplifikacja :p i nie mam na myśli trudnych słów, tylko precyzję i jasność w formułowaniu wniosków. Tym razem się super udało 👌

      Lubię to: 6
  2. Nobrainer

    13 listopada 2017 o 17:41

    o takie analizy na #6gracz nic nie robilem

    Lubię to: 5

Skomentuj