Wake-Up: Joel Embiid wreszcie zagrał i miał 22 punkty w 15 minut


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 12 października 2017
fot. League Pass

fot. League Pass

Joel Embiid wreszcie, po raz pierwszy od końca stycznia pojawił się na parkiecie i szybko przypomniał dlaczego tak ogromny jest hype na niego. To było tylko niecałe 15 minut w nic nie znaczącym meczu preseason, ale kiedy ogląda się jego grę i zapomina o kłopotach zdrowotnych, to maksymalne przedłużenie wydaje się tak oczywiste. Oby tylko mógł grać.

Boston @ Charlotte 108:100
Philadelphia @ Brooklyn 133:114
Wshington @ Miami 115:117
Houston @ Memphis 101:89
Portland @ Phoenix 113:104

* 15 minut wystarczyło Embiidowi, żeby zdobyć 22 punkty. Aż 18 razy był na linii (14 trafił). Do tego zanotował 7 zbiórek, 3 asysty i blok. Przypomnijmy, że już za tydzień w środę Sixers otwierają sezon meczem w Waszyngtonie i szykuje się duże wyzwanie przed Marcinem Gortatem.


__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

42

Komentarze

  1. BigTeppa

    12 października 2017 o 08:20

    Monk będzie gwiazdą.

    Lubię to: 2
    • Łukasz. . .

      12 października 2017 o 09:01

      Ja stawiałem że to Lou Williams z lepszą trójką i chyba się pomyliłem,mimo wszystko obawiam się o jego wzrost i zasięg ramion żeby być etatowym SG w S5.

      Lubię to: 2
      • gsausage

        12 października 2017 o 09:37

        A co ma wzrost i zasięg ramion do tego? Wiadomo że pomaga, ale czy jest wyznacznikiem umiejętności? Isaiah Thomas się z tym nie zgodzi, a ma mniejszy zasięg ramion i wzrost niż kupa innych zawodników, od których jest dużo lepszy. Tak więc czemu miałoby to przeszkodzić Monkowi?

        Lubię to: 2
        • Łukasz. . .

          12 października 2017 o 10:07

          Bo Monk jest rzucającym guardem w typie Beal’a czy CJ’a nie point guardem.W obronie na pozycjach od 1 do 3 nie będzie robił różnicy a wręcz grając z też niskim słabym Walkerem będzie często jechany przez graczy ataku a jeśli dodamy kreowanie innych i kozioł to jest to trochę mało by być kimś więcej niż ofensywnym role playerem.

          Lubię to: 7
        • Łukasz. . .

          12 października 2017 o 10:17

          Głównie chodzi o zasadę albo jesteś Currym albo LeBronem jaka jest pozycja w lidze klasycznych rzucających obrońców? Albo jesteś też kreującym jak harden albo jesteś mega multipozycyjnm obrońcą jak Klay u Monka nie widzę ani tego ani tego stąd moja obawa o bycie Lou Willem.

          Lubię to: 4
          • Kowiak

            12 października 2017 o 14:31

            Lou Williams to optymistyczna opcja

            Lubię to: 1
  2. k.majszyk5@o2.pl

    12 października 2017 o 10:05

    Ten caly Malik, sklada sie do rzutow z predkoscia TGV. Beda z niego ludzie

    Lubię to: 2
  3. Pikiel

    12 października 2017 o 10:10

    JoJo to potwor. Jak Philly bedzie zdrowe, to spokojnie wchodza do Playoff.

    Lubię to: 4
  4. bubas

    12 października 2017 o 11:20

    Wizzards
    „Jason Smith trafił 4/5 za trzy”. Aż sobie sprawdziłem, facet ma 213cm.
    Choćby słówko o Gortacie byłoby miło. Co prawda jest poza Top100, ale cieszmy się tym co mamy w NBA.

    Lubię to: 6
  5. Wojt_ASR

    12 października 2017 o 14:17

    JoJo wrócił i to na dobre. Co cieszy to to, że wygląda na to, że nauczył się upadać, co było głównym kluczem do sukcesu Procesu.

    No, a pod koniec pierwszej połowy to się masakrycznie odpalił. „they can’t fuckin guard me” po 2+1, trójka z loga jakąś sekundę po przerwaniu gry, ten blok… Widać, że brakowało mu gry tak samo, jak nam brakowało jego :)

    No i SiSi też dziwne rzeczy robił:)

    Lubię to: 3
    • pwoloszun

      12 października 2017 o 14:22

      Kto to jest SiSi?

      Lubię to: 1
    • grasshooper

      12 października 2017 o 14:40

      Pisanie o kimś kto opuścił przez pierwsze 3 lata kariery ponad 200 meczy, ze „wrócił na dobre” to jak pisanie o nie pijącym od pół roku alkoholiku, że ma wszystko pod kontrolą.

      Lubię to: 27
  6. bubas

    12 października 2017 o 15:54

    Dzisiaj jest rocznica śmierci Wilta Szczudło. Jak myślicie – JoJo i Wilt, obydwaj zdrowi i w prime – kto kogo ogrywa w bezpośrednim pojedynku?

    Lubię to: 0
  7. buntaro

    13 października 2017 o 10:18

    Spokojnie. Jason Smith zjada Joela na sniadanie.

    Lubię to: 0

Skomentuj