Najlepszy kontrakt w historii NBA


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 2 sierpnia 2017
fot. AA/ABACA / Newspix.pl

fot. AA/ABACA / Newspix.pl

Zastanawiałem się czy w tytule nie powinienem dodać znaku zapytania, bo żeby móc obiektywnie stwierdzić, że konkretna umowa jest najlepsza ever, potrzebna byłaby dogłębna analiza, biorąca pod uwagę zmieniające się finansowe realia w naszej ulubionej lidze.

Chociażby Michael Jordan w swoim pierwszym mistrzowskim sezonie miał pensję wynoszącą tylko $2.5 miliona, co obecnie jest niemal poziomem minimalnego wynagrodzenia dla weterana. Ale wówczas MJ był najlepiej opłacanym zawodnikiem Chicago Bulls i zarabiał ponad dwa razy więcej, niż drugi na liście płac Bill Cartwright ($1.1mln).

Natomiast patrząc na obecną sytuację można znaleźć bardzo mocne argumenty na to, że jakikolwiek kontrakt LeBrona Jamesa ograniczający jego zarobki do 35% salary cap to czysty zysk, w porównaniu z jego wartością i tym, ile jego drużyna i cała liga na nim zarabiają. Ale mimo wszystko to maksimum, jakie może otrzymać zawodnik.

Można też wskazywać na niskie debiutanckie umowy i fakt, że Giannis Antetokounmpo zarobił tylko niespełna $3 miliony w sezonie, w którym był All-Starem, dostał nagrodę Most Improved Player i znalazł się w drugiej piątce All-NBA. Ale te pierwsze kontrakty z założenia są niższe, odgórnie ustalone, przez co drużyny nie mogą ich negocjować, więc to inna kategoria.

Dlatego można się czepiać stwierdzenia, że to na pewno był najlepszy kontrakt w historii, ale wydaje mi się, że tak właśnie jest w przypadku dotychczasowej umowy Stephena Curry’ego, w ramach której zarobił on ‚tylko’ $44 miliony przez cztery poprzednie sezony.

W tym czasie Curry stał się jednym z absolutnie najlepszych graczy ligi, jego drużyna została mistrzem i wyrosła na potęgę, a do tego NBA w międzyczasie otrzymała ogromny zastrzyk gotówki z nowej umowy telewizyjnej, co jeszcze bardziej zwiększyło ‚niedopłacenie’ Stepha.

W minionym sezonie znajdował się na odległej 82. pozycji na liście najlepiej zarabiających w całej NBA.


Nieco ponad miesiąc temu, 30 czerwca, dobiegła końca ta umowa, której warunki Curry i Golden State Warriors ustalili 31 października 2012 roku – tuż przed pierwszym meczem jego czwartego sezonu w NBA. Curry zgodził się wówczas na $44 miliony, podczas gdy maksymalna oferta na 4 lata wynosiła około $60 milionów.

Marcus Thompson z Bay Area News Group pisał wtedy, że Curry jest podekscytowany nową umową, ponieważ otrzymał to, czego chciał – pozostanie w Warriors, bezpieczeństwo i ‚rozsądne’ zarobki.

Curry wybrał finansowe bezpieczeństwo, choć zdawał sobie sprawę, że czekając do zastrzeżonej wolnej agentury mógłby powalczyć o maxa:

„Potencjalnie mogę być underpaid. Na pewno nie chcę być tym gościem, który jest przepłacony. To moja misja” – mówił tuż po podpisaniu umowy.

A w tamtym momencie istniało spore ryzyko, że tym kontraktem Warriors mogli go przepłacić. Nie było to wcale takie oczywiste, że zrobią na tym dobry interes.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

42

Komentarze

  1. Matek

    2 sierpnia 2017 o 14:11

    Offtopic: Czy będzie w tym roku Fantasy NBA(sezonowa, nie dynastia) dla użytkowników 6g od 6g albo czy w ogóle są chętni? ;)

    Lubię to: 6
  2. Paszczak

    2 sierpnia 2017 o 14:12

    Świetny art !

    Lubię to: 3
  3. picobello

    2 sierpnia 2017 o 19:50

    Też się pisze na fantasy

    Lubię to: 1
  4. ClydeGlide

    2 sierpnia 2017 o 22:38

    W 2020 Paul Millsap będzie zarabiał ponad 45 baniek – słabo?
    źródło: http://www.spotrac.com/nba/rankings/2020/cap-hit/

    Lubię to: 0
  5. Roger

    3 sierpnia 2017 o 01:50

    Dodatkowo warto zauważyć, że te jego zarobki nie były nigdy problemem w szatni ani na boisku, czego świadkami byliśmy na przykład w Wizards.

    Lubię to: 5

Skomentuj