Flesz: Brooklyn, Pelicans. Lonzo Ball nie jest najlepszym PG Lakers w Lidze Letniej


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 11 lipca 2017
fot. USA Today

fot. USA Today

Jeśli chcesz poczytać o Lonzo Ballu i Lakers-kontrowersjach, musisz przepraszam zescrollować niżej! Najpierw drużyny z pozoru mniej interesujące. Nets-Talk! Flesz lubi czasem umierać na nudnych, gołych do skał pagórkach. 

Sacramento Kings nie są jedyną organizacją, której bliżej do Ligi Letniej, niż do sezonu regularnego NBA. Drugi rok z rzędu trener Brooklyn Nets Kenny Atkinson prowadzi Nets także i w tych letnich rozgrywkach. Bo w składzie Nets w Las Vegas są zawodnicy, którzy rozegrali w zeszłym sezonie łącznie aż 6159 minut na boiskach NBA.

Rondae Hollis-Jefferson był w rzeczy samej 2. w minutach Nets (+1700). W połowie sezonu RHJ został na stałe przesunięty z pozycji niegrożącego rzutem SF, na pozycję small-4.

W Vegas można oglądać kontynuację rozwoju RHJ jako playmaking-4. Stawia masę zasłon i pomaga kreować posiadania po krótkich rollach w okolice linii rzutów wolnych. Zachowuje się podobnie do stylu gry byłego kolegi z zespołu Thaddeusa Younga (minus gra w post-up Younga), który także nie jest shooterem za trzy.

Rezultaty tego, tak jak były, pozostają różne – 8.7 PKT, 8.7 ZB, 39% FG. Choć może być to tylko mały wypadek przy pracy, bo Hollis-Jefferson w marcu i kwietniu wszedł na poziom, na jakim wcześniej w NBA nie grał. W Vegas Nets są dosyć skoncentrowani na swoim playbooku w ataku pozycyjnym i mniej jest posiadań, w których RHJ gra jako kozłujący w transition. Lubi tę część koszykówki. Oby Michael Kidd-Gilchrist i Justise Winslow też poszli tą ścieżką.

Caris LeVert to Pro w tych warunkach – 15.7 PKT, 46% FG, 2.3 AST. Jest niemal zbyt dobry, żeby grać w Vegas. Wygląda mężniej, od czasu, gdy pisałem o nim po raz ostatni w lutym. Już nie tak lekko. Dodatkowe kilogramy zaczynają wisieć na nim i brakowało mu ich w robieniu sobie separacji w nadzwyczaj niezłej, jak na jego wiek grze stop-and-go w midrange.

Isaiah Whitehead – 37% FG, 12.3 PKT, 2.7 AST – to jeszcze jeden guard Nets, który ma zalążki gry w pick-and-rollu i zmiany biegów w nim. Lubi kontakt, lubi ciasne zasłony. To fizyczny guard. Umie znaleźć się z piłką na biodrze screenera, tak by nie pozostawić obrońcy miejsca do wślizgnięcia się.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

33

Komentarze

  1. Kosma

    11 lipca 2017 o 10:27

    Zescrollowałem od razu do Alexa Caruso i wracam na górę poczytać o Nets. To takie inside-outside myszką. Podejrzewam, że katowane w tym Fleszu. Zrobiliście podobnie?

    Lubię to: 9
    • Marcin Śledziński

      11 lipca 2017 o 10:32

      Nie, bo Nets to dla mnie ciekawszy temat od walkowanych wciąż Lakers. Słaby zespół, który nie będzie tankowal na tym beznadziejnym Wschodzie, kto wie czym to się skończy, jeżeli Russell okaże się liderem i zgra z Linem. Dla mnie Brooklyn to jeden z zespołów do oglądania na przyszły rok.

      Lubię to: 31
    • Jimson <3 VNM, SMARKI, CINEK GORTAT

      11 lipca 2017 o 10:43

      nie

      Lubię to: 16
    • I love basket

      11 lipca 2017 o 11:30

      Nie

      Lubię to: 14
    • Kosma

      11 lipca 2017 o 12:20

      No trudno.:))) Nets liderem do oglądania brzmi niemal jak „będę oglądał Wolves” sprzed sezonu czy dwóch. Ten hajp szybko się kończy zazwyczaj, tak w styczniu już będą meh. Szybkie tempo, dużo trójek, Atkinson okej. Ale za mało tam talentu by tracić na nich życie w więcej niż 10 meczach. Ja te 10 obejrzę dla D’Angelo.

      Lubię to: 5
  2. majki

    11 lipca 2017 o 10:53

    Fox chciał konfrontacji z Ballem a został zjedzony i wypluty przez Caruso. Karma normalnie.

    Lubię to: 30
  3. Angel of Goodness

    11 lipca 2017 o 10:56

    Oglądając mecz, kiedy Lonzo oddaje rzut to odruchowo zamykam oczy i odwracam głowę.
    :)
    Przypomina mi się hype na Rubio kiedy w 2011 przychodził do ligi: fantastyczny przegląd pola, niezły obrońca ale niestety nie umie rzucać.
    Gdzie po 6 latach jest Ricky?
    Dopiero w ostatnim sezonie ledwo wyszedł ponad 10 pkt na mecz.

    Obawiam się że Ball w sezonie może nie dobić do debiutanckich statystyk Hiszpana :)

    BTW
    Cavs zmietli Warriors :)
    Kevin Durant – O pkt :)

    Lubię to: 26
    • xyz

      11 lipca 2017 o 11:29

      Tylko że nie wiem czy do końca można powiedzieć, że Ball nie ma rzutu. W UCLA oddawał 5,4 trójki na mecz i trafiał 41,2%. Zgoda, ta jego technika jest dziwna, ale nie jest to rzut spod brody czy coś. Myślę, że z niego może jednak być coś więcej niż Rubio (chociaż wcale nie uważam, że to co prezentuje Rubio to mało).

      Lubię to: 7
    • Przemek Kujawiński

      11 lipca 2017 o 11:38

      To „nie umie rzucać” Balla to nie jest do końca „nie umie rzucać” Rubio. Ball trafiał w NCAA +70% za dwa i +40% za trzy, jako jedyny w ostatnim ćwierćwieczu. Byłbym więc ostrożny z ocenianiem jego rzutu na podstawie mechaniki. Rubio nigdy nie groził trójką z kozła i nie ma takiego zasięgu. Ball może trafiać trójki z dupy (i będzie to robił), bo ma zaskakująco szybko realease przy swojej technice i zasięg.

      Podsumowując, „nie umie rzucać”, to nie jest dobra ocena. „Brzydko rzuca”, to już bliżej.

      Jest taka scena w filmie Moneyball, którą można tu świetnie przyłożyć: https://www.youtube.com/watch?v=yGf6LNWY9AI

      BTW. Shawn Marion w swoim najlepszym sezonie trafiał 38,7% za trzy przy 4 próbach w meczu na przestrzeni 81 spotkań. Kobe Bryant w najlepszym sezonie miał 38,3%. Marion w karierze 33,1%, Kobe 32,9%.

      Pytanie: Kto rzucał lepiej?

      Lubię to: 39
      • Angel of Goodness

        11 lipca 2017 o 12:19

        +40% za trzy Lonzo na uczelni: 36 meczów, w sumie 80 celnych rzutów.
        Grał w Pac-12 więc grał przeciwko 4 drużynom z NCAA Tournament, reszta to przeciwnicy nie najwyższych lotów.
        Nie duża ta próba :)
        Wszyscy wiemy że nba to zupełnie inna bajka.

        Dopracowana, poprawna mechanika rzutu to absolutna podstawa dla zawodowego koszykarza – buduje pewność siebie niezbędną do funkcjonowania na boisku.
        Na pewno będą z nim dużo pracować, bo dzisiaj w tej lidze trzeba po prostu trafiać rzuty.

        Lubię to: 11
      • marek.wozny92@gmail.com

        11 lipca 2017 o 12:27

        Kobe oddawał trudniejsze rzuty. Chociaż selekcja rzutowa też się powinna wliczać do oceny. Powiedzmy że Marion rzucał lepiej, ale Kobe miał lepszy rzut :D

        Lubię to: 3
      • ToTylkoJa

        11 lipca 2017 o 12:57

        A jak często Marion trafiał przez ręce? Kobe większość swoich rzutów kreował sam, Shawn był tylko spot-up shooterem. Jak mu ktoś nie podał to nie rzucił i tyle.

        Lubię to: 4
        • Przemek Kujawiński

          11 lipca 2017 o 13:02

          Bardzo lubię to, że kiedy przychodzi do tej dyskusji, to okazuje się, że rzuty przez ręce Kobiego to byłą dobra rzecz:)

          Lubię to: 44
          • ToTylkoJa

            11 lipca 2017 o 13:11

            Jeśli obrona wie, że to umiesz to skupia się na tobie, wtedy otwierają się inne opcje. Gdyby Nash nie trafiał trójek to jego pick&rolle byłyby warte tyle co wiesz co.

            A poza tym rzuty przez ręce Kobiego to fantastyczna rzecz:) Dobra może być zupa albo pogoda. Te rzuty były rewelacyjne.

            Lubię to: 7
          • xyz

            11 lipca 2017 o 14:23

            Wiem, że kiepska próbka ale z stats.nba.com wyciągnąłem takie dane:

            Kobe w rzutach wide open i open w latach 2013-2016 – 30,2%
            Marion w rzutach wide open i open w latach 2013-2015 – 35,5%

            Lubię to: 13
        • Matek

          11 lipca 2017 o 13:14

          Psychofani Kobasa <3 Tak łatwo ich sprowokować, a wyskakują jak grzyby po deszczu ;)

          Lubię to: 18
      • grasshooper

        11 lipca 2017 o 13:52

        Kij tam z Marionem, w tej lidze jeszcze nie tak dawno Kevin Martin z dużo wolniejszym i brzydszym rzutem trafiał ponad 40% trójek i zdobywał ponad 20 punktów na sezon.Nie jestem fanem Balla i jego pieprzonej rodzinki ale akurat porównywanie go z Rubio w kwestii umiejętności strzeleckich jest nie na miejscu.Oczywiście całkiem możliwe, że będzie miał sporo spotkań w których będzie kończył ze statystykami 5/13 FG ale raczej nikt nie będzie zostawiał mu tyle miejsca co RR.

        Lubię to: 7
        • gsausage

          11 lipca 2017 o 15:21

          Kendall Marshall zostawiał mu tyyyyyle miejsca i widzieliśmy jak to się skończyło.

          Lubię to: 0
          • grasshooper

            11 lipca 2017 o 17:17

            Hę?Nie mam pojęcia o czym piszesz.

            Lubię to: 1
      • tomchambers

        11 lipca 2017 o 17:45

        Problem polega na tym, ze on ma tylko jeden ruch do rzutu – odejscie w lewo. Polecam lekturę https://theringer.com/lonzo-ball-ucla-shooting-mechanics-6eeda2ef3e41

        Lubię to: 2
    • I love basket

      11 lipca 2017 o 11:39

      Rubio nie umie rzucać,Ball trafiał momentami seryjnie dajmy mu chwilę i zobaczymy.Pewne jest że nie zbudujesz na nim ataku bo raz to nie jego mentalność a dwa nie ma gry w midrange i wejścia na kosz jednak moim zdaniem Lonzo jest dużo lepszy niż Rubio w rozumieniu OBECNEJ koszykówki.On rozgrywa bez piłki w rękach,jeśli coś widzi to pozbywa się jej już po zbiórce,potrafi z miejsca napędzić atak a i spowolnić do half court.obaczymy nie chcę przesadnie hajpować ale nie widziałem kogoś takiego to jeszcze inny typ gracza niż Kidd.

      Lubię to: 2
      • Maciej Kwiatkowski

        11 lipca 2017 o 11:51

        Ball umie rzucać za trzy po koźle tylko w lewo, w lewo – stepback To minus tej techniki. Będą mu pokazywać wolną prawą stronę.

        Lubię to: 21
        • majki

          11 lipca 2017 o 15:25

          Ale wciąż będą musieli go bronić a nie zostawiać wide, wide open czy przechodzić pod zasłoną.

          Lubię to: 2
          • Lanfaust

            11 lipca 2017 o 18:58

            ale ten brak może spowodować, ze nigdy nie osiągnie potencjału jaki mu się przypisuje. W NBA na pewno wykorzystają tą słabość. A jeśli chodzi o zasłony, to będą mu przechodzić pod zasłoną, gdy będzie przebiegał w prawą stronę

            Lubię to: 0
  4. Deebo

    11 lipca 2017 o 10:57

    Kto od razu zescrollował? :D

    Lubię to: 3
  5. WhiteChocolate!

    11 lipca 2017 o 12:09

    Bardziej niz na mecz GSW-CLE czekam na Philly z Lakers, zeby zobaczyc jak Embiid zjada Balla:]

    Lubię to: 4
    • Kudlaty

      11 lipca 2017 o 12:27

      Ohhhh tak. Te dwie ekpiy przeciwko sobie to must see tego sezonu!

      Lubię to: 1
    • Lucek71

      11 lipca 2017 o 13:02

      O ile Embiid nie będzie zjadał w tym czasie ciastek w poczekalni u ortopedy ;)

      Lubię to: 59
  6. DuzyJot

    11 lipca 2017 o 12:38

    Swiat mimo wszystko dalej jest w tym samym miejscu – Lakers – hate them or love them.

    Lubię to: 11
  7. itobybylonatyle

    11 lipca 2017 o 13:52

    Gasol, Motiejunas na Brooklynie brzmi fajnie, ale zdaje mi się że Marks pójdzie inną drogą i będzie chciał powtórzyć ten sam manewr który zrobił przy Carrollu. Kwestia tego czy będzie czekał do lutego, czy może np. włączy się do wymiany Mello do Rockets i np. weźmie kontrakt Andersona i jakieś picki w zamian za te wolne 17 milionów. Ogólnie na Brooklynie wszystko wygląda w końcu jakby miało ręce i nogi. Podoba mi się to!

    Lubię to: 10
    • Chyzio

      11 lipca 2017 o 14:21

      haha :) plan jest dobry, czyli Nets dostają Andersona i picki za przygarnięcie Andersona a NYK co? Lina? I’m coming home.

      Lubię to: 0
    • Neithan

      11 lipca 2017 o 18:10

      Jak już Celtics wykorzystają ich ostatni pick to nawet potrzymam kciuki za Nets. Przez chwilę :)

      Lubię to: 4
  8. Dudek

    11 lipca 2017 o 18:34

    Wskakuję na bandwagon Caruso ;)

    Lubię to: 2
  9. era

    11 lipca 2017 o 20:34

    Oklahoma go testowała i patrząc jak beznadziejny jest Semaj Christon, nie wiem jakim cudem nie dostał kontraktu.

    Lubię to: 1
  10. kozik

    12 lipca 2017 o 13:25

    BTW, czy Caruso nie przypomina Wam Leszka?
    http://www.cgm.pl/aktualnosci,44257,najgorsze_pytania_eldo,news.html

    Lubię to: 0

Skomentuj