Dniówka: Tom Thibodeau wygrał z Bulls zabierając im Jimmy’ego Butlera


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 23 czerwca 2017
fot. AP Photo

fot. AP Photo

Oczekiwania jak zwykle były bardzo duże, ale ostatecznie to nie był super ekscytujący draft, ponieważ obyło się bez niespodzianek, a też liczyliśmy na więcej wymian. Nie można jednak za bardzo narzekać, bo mamy jedną wielką historię i jeden z najlepszych zawodników NBA został wytransferowany.

Zanim jednak przejdziemy do wymiany Jimmy’ego Butlera, chciałem jeszcze skorzystać z okazji i podziękować tutaj mojej szwagierce (i jej mężowi, bo on także się w to zaangażował), która została z moim synem w nocy w szpitalu (żona jest w 8. miesiącu ciąży, więc ta opcja odpadała). Dzięki temu mogłem oglądać Draft i zrobić Wake-Upa, a Wy przez całą noc mogliście słuchać Maćka i zNyka w Palmie (Szczerze, nie wiem jak oni to wytrzymali. Duży szacunek za to).

To była moja pierwsza noc w domu – jak dobrze być znowu w domu i przy NBA w środku nocy! – po sześciu kolejnych spędzonych na krzesełku w szpitalu i całe popołudnie myślałem tylko o tym, jak wreszcie położę się do łóżka… Ale kiedy wróciłem do domu, okazało się, że młodszy syn zajął moje miejsce – Serio? Może go po prostu przeniosę? W odpowiedzi usłyszałem tylko – A ty w ogóle dzisiaj będziesz spał? I tak wylądowałem na kanapie, ale to może nawet lepiej, bo z łóżka pewnie trudno byłoby mi się później podnieść, a po tych poprzednich dniach, kanapa – możliwość położenia się i wyciągnięcia nóg – to i tak był już ogromny luksus. Dzisiaj na szczęście syn wreszcie wychodzi i wszystko zacznie wracać do normy.

Dzięki wszystkim za słowa wsparcia i jeszcze raz wielkie dzięki dla Karoliny, która ostatecznie miała naprawdę ciężką noc, bo moje rozkładane krzesełko już około godziny 23 się rozpadło (noc wcześniej zaczęło się psuć, ale nie przypuszczałem, że może być tak źle. To był ewidentny znak, że najwyższy czas wracać do domu) i musiała spać na twardym, szpitalnym krześle.


Chicago Bulls już rok temu poważnie zastanawiali się nad oddaniem Jimmy’ego Butlera i w dniu Draftu 2016 rozmawiali o tym z Minnesotą Timberwolves. Ostatecznie jednak nie zdecydowali się na wymianę i to pomimo tego, że Wolves podobno byli skłoni już wtedy oddać im Zacha LaVine’a i piąty pick/Krisa Dunna, co miało być oczekiwaną ceną Bulls.

W Chicago potrzebowali roku, żeby przemyśleć ten scenariusz i teraz Gar Forman razem z Johnem Paxonem doszli do wniosku, że Wolves nie tylko dają im najlepszą ofertę, ale też jest to pakiet, który jest dla nich satysfakcjonujący. Teraz to była już wymiana, dla której warto było oddać swojego gwiazdora i rozpocząć proces przebudowy.

CHICAGO: Zach LaVine, Kris Dunn i 7. pick (Lauri Markkanen)

MINNESOTA: Jimmy Butler i 16. pick (Justin Patton)

Teoretycznie wygląda to całkiem ładnie. Bulls dostali bardzo obiecującego, 22-letniego strzelca, który zdobywał średnio prawie 19 punktów w poprzednim sezonie, rozgrywającego wybranego z piątym numerem zeszłorocznego draftu i siódmy pick w tegorocznym naborze, który wykorzystali na nowego Dirka.

Teoretycznie mają trzy młode gwiazdy, ale też zawodników, wobec których są poważne znaki zapytania.

Zach LaVine ma duży potencjał, może nawet wyrosnąć na gwiazdę, ale leczy poważny uraz kolana i nie wiadomo jak to wpłynie na jego dalszą karierę, a do tego jest zawodnikiem wyłącznie na jedną stronę parkietu. Kris Dunn tymczasem ma za sobą fatalny sezon debiutancki i już chyba tylko w Chicago pamiętają z jak dużymi oczekiwaniami przychodził do NBA – teraz dużo bliżej mu do busta. A sytuacji nie poprawia fakt, że jak na przyszłego drugoroczniaka, Dunn jest już dość ‚stary’ (23 lata).

Dlatego ten trade w 2017 wygląda dużo gorzej, niż gdyby został zrobiony w 2016 roku. Można oczywiście wskazywać, że nadwyżką w porównaniu z zeszłoroczną ofertą jest Lauri Markkanen, ale Bulls też oddali swój 16 pick.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

28

Komentarze

  1. ClydeGlide

    23 czerwca 2017 o 12:20

    Dobra szwagierka to skarb :)

    Lubię to: 17
  2. pabloboar

    23 czerwca 2017 o 12:23

    można powiedzieć, że steal, ale co to za radość zabierać ślepemu i garbatemu?

    Lubię to: 24
  3. xyz

    23 czerwca 2017 o 12:39

    O ile generalnie myślę, że słuszną jest niska ocena managementu Bulls, to ta wymiana nie wydaje mi się tak niekorzystna.

    Zbudowanie składu dookoła Butlera mogło być bardzo mało prawdopodobne, w tym roku mają wysoki kontrakt Wade’a, dość wysoki Robina Lopeza i brak (poza Butlerem) bardzo dobrych zawodników, którzy za kilka lat dalej będą bardzo dobrzy (albo surowiej oceniając po prostu poza Butlerem brak dobrych zawodników). Potrzebowali by więc pewnie z 2-3 lata na pozbycie się niepotrzebnych kontraktów/podpisanie wartościowych zawodników. Nawet zakładając, że wszystko to by im się udało, to ciągle mają w swojej konferencji Cleveland, a także pewnie parę drużyn, które będą im równe przy czym część z nich może być do tego młodsza i mieć lepsze perspektywy.

    Z drugiej strony wymiana, którą zrobili, to większe ryzyko ale i większe ryzyko wzlotu. Mają sporo młodych graczy, pewnie wyższy pick w przyszłym roku/latach niż mieliby z Butlerem i być może są w stanie przeczekać LeBrona. Co więcej te dwa lata kontraktu Butlera, to były jednak tylko dwa lata. Może i mówił, że chce grać w Chicago, ale to żadna pewność. Jako, że wydaje mi się dość prawdopodobnym, iż w najbliższych latach oczekiwać możemy wykwitu superdrużyn, to i pewnie Butlerowi po sezonie 2018/2019 zostanie złożona oferta uczestnictwa w takowej.

    Daleki jestem od przekonania, iż jest to najlepsza możliwa wymiana jaka przytrafić się mogła Chicago, jednakże uważam że można ją uznać za całkiem solidną.

    Lubię to: 4
    • pabloboar

      23 czerwca 2017 o 12:59

      To, że wymiana Butlera powinna mieć miejsce było jasne (dla mnie od jakiegoś roku), ale to co „wynegocjowali” to mało zabawny żart. Zach w tym momencie to niewiadoma (a nie byłem jego fanem), Dunn jeszcze większa, Lauri to Dirk wannabe, ale bardziej wannabe niż Dirk. Ciężko znaleźć tu pozytywy.

      Lubię to: 2
      • xyz

        23 czerwca 2017 o 13:20

        Można właściwie powiedzieć, że wszyscy trzej to niewiadome, jednakże wydaje się że sufit jest dość wysoko. Wydaje się, że spore ryzyko jest teraz potrzebne jeśli chce się coś osiągnąć. Niespecjalnie mogli już czekać dłużej z wymianą, widać to najlepsze co mogli dostać. Myślę, że wcale nie było tak dużo klubów które mogły składać jakieś wartościowe oferty. Myślę, że pozytywem jest właśnie to, w danym momencie zyskali najwięcej jak mogli.

        Lubię to: 0
        • pabloboar

          23 czerwca 2017 o 13:26

          Nie chcę mi się wierzyć, że Danny nie dał lepszej oferty.

          Lubię to: 1
          • xyz

            23 czerwca 2017 o 13:37

            A mi bardzo łatwo w to uwierzyć. W Bostonie bardzo lubią zbierać picki, a nie bardzo lubią się z nimi rozstawać. Oni chyba mają już tylko jeden cel – mistrzostwo. Nie musi być w ciągu roku bądź dwóch ale generalnie są na takim etapie, że o niczym innym nie warto myśleć. Na drodze zaś do mistrzostwa stoją przynajmniej Cleveland i Golden State. Nie wydaje mi się aby dodanie Butlera miało sprawić, że będą faworytem w walce, z którymkolwiek z nich.

            Lubię to: 3
          • pabloboar

            23 czerwca 2017 o 14:19

            Dopuszczam też taką możliwość :) Nadal, Bulls utargowali/wybrali słabo.

            Lubię to: 1
          • xyz

            23 czerwca 2017 o 14:30

            Nie jestem tego taki pewien. Słabo musi być w odniesieniu do czegoś, jeśli nie mieli specjalnie lepszych opcji, to ciężko mówić że zrobili kiepską wymianę.

            Inną sprawą jest to, że doprowadzili się do takiego stanu, w którym być może nie było lepszej oferty za Butlera niż trzy niewiadome. I tu jest ich prawdziwa zbrodnia. To raczej wszystkie decyzje typu Rondo + Wade, pozbycie się Thibodeau, regularna niechęć do płacenia większych pieniędzy za obiecujących zawodników są powodami, dla których i ja jestem za #FireGarPax.

            Lubię to: 3
          • the_pi@o2.pl

            23 czerwca 2017 o 15:39

            Chicago Thibsa zawaliło każde playoffy pod nim. Na co jeszcze zarząd miał czekać niezwalniając go?

            Lubię to: 2
  4. PaulGacol

    23 czerwca 2017 o 13:14

    Nie chce mi się więcej wkurwiać w piątek. Wystarczy, że transfer Butlera popsuł mi już humor. Oddanie Jimmiego skwituję więc oklepanym #FireGarPax.

    Co do Minnesoty to Jimmy w kombinacji z Thibsem powinni szybko zreperować ich posysającą w poprzednim sezonie obronę. Natomiast jeśli Ricky zostanie w Wolves to zestaw Rubio, Butler, Wiggins oferuje słaby spacing i to może być problem.

    Lubię to: 9
  5. Mazuro

    23 czerwca 2017 o 13:17

    Jaram sie Sotą, ale wyczuwam Rose’a i cały plan o spacingu można będzie schować :/

    Lubię to: 9
  6. Arek Aaron rzutzdystansu.wordpress.com

    23 czerwca 2017 o 15:00

    Wlasnie kluczowe pytanie w tym momencie jest takie, kogo mogą pozyskać w Minnesocie w zamian za Rubio kto byłby zarówno dobrym rozgrywającym i rzucającym?

    Lubię to: 0
    • KWRK

      23 czerwca 2017 o 15:31

      Oddać go za pick i podpisać Kyle Lowry?

      Lubię to: 2
      • the_pi@o2.pl

        23 czerwca 2017 o 15:47

        Nie ma to jak zapełnić piątkę samymi graczami nieefektywnymi bez piłki. Już większy sens miałoby moim zdaniem pozwolenie Butlerowi na prowadzenie gry i rozwijanie w nim quasi-rozgrywającego w typie Hardena czy Jannisa a kasę wyłożyć na Redicka. Można by też spróbować handlować ze Spurs po Dannego Greena.

        Lubię to: 1
        • I love basket

          23 czerwca 2017 o 15:56

          Bo Butler był Point forwardem,powinien kozłować potrzebują typowego shootera.

          Lubię to: 3
          • the_pi@o2.pl

            23 czerwca 2017 o 16:21

            Dokładnie o tym mówię.

            Lubię to: 0
    • Barton

      23 czerwca 2017 o 15:43

      Tam jest kto rzucać, więc obecny skład jest bardzo przyjemny. Gorzej że spaceingiem.

      Lubię to: 0
  7. Venom

    23 czerwca 2017 o 15:09

    Zachód stał się silniejszy. Konferencja LeBrona jeszcze słabsza.

    Lubię to: 15
    • Barton

      23 czerwca 2017 o 15:45

      Pamiętajmy o tym gdy będziemy liczyć te obecności w finałach. Jak słaby jest wschód. Na tą chwilę jest coraz gorzej.

      Lubię to: 4
      • the_pi@o2.pl

        23 czerwca 2017 o 16:36

        Dysproporcja między konferencjami jest oczywista, tak samo to jak silne składy ma wokół siebie LBJ od 7 sezonów. Nie mniej nie rozumiem co z tej perspektywy robi za różnice czy 8my zespół wschodu zachował czy stracił swojego lidera. To nie jest tak że Butler czy PG13 są na czele czołowych drużyn w konferencji i dostają w dupę od Cavs. Oni ze swoimi zespołami w tej pozbawionej gwiazd konferencji ledwo łapią się do playoffs, Stevens czy Budenholzer z zadaniowców budują zespoły o poziom lepsze od nich.

        Lubię to: 8
        • Venom

          24 czerwca 2017 o 03:01

          Racja, ale ja nie robię z tego specjalnego przytyku. Dla mnie to kolejny argument za zniesieniem konferencji. Jeśli w playoffs mam znów oglądać sweep Cavs na Raptors albo Hawks to logiczne, że wolę perspektywę starcia Cavs z np wschodzącymi Wolves.

          Jakże ciekawsza zrobiła by się liga! Sezon regularny już nie mógłby być tak odpuszczany przez choćby LeBrona, bo teoretycznie wzrosło by prawdopodobieństwo że z Warriors nie spotka się w finale, tylko wcześniej. To byłoby też dobre remedium na tą spodziewana dominację GSW i CLE. I nie przekonuje mnie argument dłuższych podróży. Można zrobić dłuższe przerwy to raz, a dwa że zawodnicy podróżują teraz w warunkach nieporównywalnie lepszych niż ci starsi, przy których podział na konferencje miał większy sens logistyczny.

          A propos zaś dysproporcji między konferencjami to za chwilę może się ona jeszcze pogłębić. Jeśli Paul George wyląduje w Lakers, Hayward zostanie jednak w Jazz a Griffin wybierze Oklahomę, a nie Boston. A gdyby tak Melo wylądował w Clippers a Kristaps w Suns? O matulu zostaną nam 76ers, takie czasy ? to oczywiście luźne (choć realne) spekulacje, ale problem jest i trzeba nad tym pomyśleć. Będzie ciężko przeforsowac taka zmianę, ale ja jestem za!

          Lubię to: 3

Skomentuj