Flesz: Top-20 koszykarzy NBA na koniec sezonu 2016/17


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 13 czerwca 2017
fot. AP Photo

fot. AP Photo

Run 27-4 w drugiej kwarcie zrobił w bambuko Cleveland Cavaliers w meczu nr 5 Finałów i pokazał, gdzie jest moc w 2017 roku.

Na koniec – upraszczając – moc jest w rzutach za 3. I to coraz częściej w trójkach przez ręce po koźle. Takie rzuty są morderstwem i czynią z każdym rokiem z NBA sport mecz-w-mecz coraz trudniejszy do przewidzenia. Ale jeśli zestawisz w jednej drużynie Stephena Curry’ego, Kevina Duranta i Klay’a Thompsona – trzech z czterech, może pięciu najlepszych shooterów w NBA – zdobywasz tytuł. Bo każdego z nich musisz kryć, tak jak Kyle’a Korvera i JJ’a Redicka, ale jest ich trzech w jednej drużynie i wtedy na bieżąco musisz podejmować skomplikowane decyzje. Musisz decydować o tym, którego z nich kryć mocno, którego jeszcze bliżej, którego na ułamek sekundy zostawić.  I musi o tym myśleć pięć osób na raz – pięć osób w obronie i trenerzy. Na koniec to, że Three-plets grają ze sobą, wszystkim im pomaga. Dlatego Golden State Warriors mieli wygrać tytuł i wygrali. Cavaliers nie bez walki przegrali 120:129 w Oakland (koniec Finałów 1-4), ale też wszystkie cztery mecze w Oakland w tym sezonie.

Wake-Up: Golden State Warriors mistrzami NBA 2017

Ten run 27-4 był też ogłupiający, dlatego, że przez pierwszy kwadrans Warriors trafiali tylko co trzeci rzut z gry i trzeci mecz z rzędu w tych Finałach LeBron James i Kyrie Irving w jeden-na-jeden grze mieli mecz pod kontrolą.

I nagle nie wiadomo jak, nie wiadomo skąd i nie wiadomo dlaczego – nie wiadomo z jakiej pewności siebie, bo tej jakby przecież zaczynało brakować – od stanu 33-41 Durant trafił za trzy po stepbacku, 50 sekund później Durant trafił za trzy po koźle, 20 sekund po nim zrobił to Curry, zaraz po koźle zrobił to nawet Draymond Green i zaraz od razu po nim znów Durant. I było 60-45 dla Warriors jak nic, jak pstryk. I mecz się zupełnie zmienił i to Warriors mieli znów Finały pod kontrolą.

Warriors zdobyli tytuł, jak przed sezonem typowaliśmy m.in. Adam i ja. Ja pamiętam, że byłem zły – po prostu zły – w lipcu przez prawie dwa dni na to, że sezon wydaje się być rozstrzygnięty. I nawet nie przypuszczałem wtedy, że może być rozstrzygnięty, gdy LeBron James i Kyrie Irving grali będą w Finałach tak dobrze. To dobrze, że grali tak dobrze. Ale Warriors są po prostu poziom nad Cleveland, tak jak Cleveland jest poziom nad Wschodem.


W ostatnich tygodniach zrobiłem małe preview Konferencji Wschodniej oraz Konferencji Zachodniej przed Draftem i free-agency. Mam nadzieję do końca miesiąca dokładniej przyjrzeć się wolnym agentom i w ostatnim tygodniu czerwca, jak przed rokiem, przedstawić 5 pomysłów dla każdej drużyny na okres lipca i sierpnia.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

36

Komentarze

  1. Krzych

    14 czerwca 2017 o 12:08

    Jest 2017, czy w tym roku Anthony Davis nie miał przejmować schedy po LeBronie i zostać najlepszym graczem na świecie?

    Lubię to: 1

Skomentuj