Flesz: Milwaukee Bucks niszczą miękkich Raptors prawie 3-0, Z-Bo znów grilluje na Spurs


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 21 kwietnia 2017
fot. AP Photo

fot. AP Photo

Zach Randolph won’t stop, because he can’t be stopped.

Zach Randolph dominował w środku, Marc Gasol na zewnątrz, Mike Conley był agresywny, a role-players trafili wystarczająco dużo trójek, żeby rywal był zainteresowany. Memphis Grizzlies uratowali swój sezon, dominującym zwycięstwem 105:94 nad San Antonio Spurs (stan serii: 1-2).

Conley trafił trudną trójkę, Kawhi Leonard był zbyt krótki przy swojej, Doktor Marc zebrał piłkę i rzucił outlet-pass, po którym Conley znalazł Jamesa Ennisa w środku na dunk w kontrze i Grizz gotowali prowadzenie 79-61. Prowadzili już +22 na początku czwartej kwarty i w efekcie tego pozostali w grze o drugą rundę play-offów.

Nie jestem do końca pewien czy zespół, którego duchowym liderem jest Z-Bo (Raptors próbują zrobić po niego trade, TERAZ!), na pewno potrzebował otuchy i dodatkowej motywacji od Davida Fizdale’a, ale szalony naukowiec Fiz zmienił piątkę – wstawił do niej Randolpha i Jamesa Ennisa – obciął z podkoszowej rotacji Brandana Wrighta i Grizzlies zagrali w czwartek jak swoja najlepsza, nowa wersja, trafiając 51% rzutów i 9 z 22 trójek przeciwko obronie nr 1 w NBA.

Z-Bo rzucił 21 punktów w 30 minut gry, w tym skończył dwie akcje 2plus1, bo był to klasyczny Z-Bo – gość, na którego Spurs nigdy nie znaleźli odpowiedzi jeden na jeden.

W pamiętnej I rundzie play-offów w 2011 roku Randolph rozpalił grilla i poprowadził Grizzlies do sensacyjnego zwycięstwa. Spurs zatrzymali go dwa lata później w finałach konferencji, ale podwajaniem, zostawiając kompletnie bez krycia Tony’ego Allena i po drugiej stronie atakując Z-Bo w pick-and-rollu. W czwartek Doktor Marc, Andrew Harrison, Wayne Selden i Ennis trafili 6 z 12 trójek. Wszystkie były bardzo potrzebne, zwłaszcza cztery od Ennisa, Harrisona i Seldena, którzy złożyli się razem na aż 27 punktów.

Ale Z-Bo też zaczął na zewnątrz – jak Marc, o którym zaraz – trafiając trudne jumpery nad wprowadzonym Pau Gasolem. Po pokazaniu face-up game, ściągając Pau przed swoją twarz, potem przeniósł się do środka. W trzeciej kwarcie frontując Pau, minął go i skończył akcję 2plus1 na zbyt miękkim podwojeniu. Zdobywał jeszcze punkty 1-on-1 na LaMarcusie Aldridge’u i Davidzie Lee. Spurs nie mogli zrobić nic, nawet podwajając. To był klasyczny Z-Bo, cooking like it was 2011. Najmniej klasyczne było to, że miał nawet two-handed dunk w kontrze!

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

13

Komentarze

  1. Marcin Śledziński

    21 kwietnia 2017 o 08:15

    Nie możesz nie kibicować Memphis Grizzlies

    Lubię to: 29
  2. bostoński celt

    21 kwietnia 2017 o 08:48

    Z-Bo

    Lubię to: 5
  3. @mopearls_15

    21 kwietnia 2017 o 09:38

    1)Fajnie no!
    Naprawdę jak w 2011.
    Junkyard na główną 6G!
    Memphis to fajna ferajna ogólnie-od zawsze mają nieszablonowych graczy,ciekawe charaktery i najważniejsze:team spirit.
    Gdyby jeszcze nie te kontuzje…

    2)Jak inaczej oglądało się ostatnie TD Jamesa i Westbrooka.

    Lubię to: 6
  4. Oskar Pilch

    21 kwietnia 2017 o 09:48

    Casey is gone, man.

    Lubię to: 1
  5. DuzyJot

    21 kwietnia 2017 o 10:06

    Troche nie na temat (moze do Palmy?) http://bit.ly/2pJVhoo jak konstrukcja konraktu zawodnikow NBA moze wplywac na ich decyzje na boisku – w tym wypadku Mo Harkless i rzuty za 3

    Zeby nie bylo blog/art nie o koszykówce ale watek ciekawy ;)

    Lubię to: 5
  6. qbeq

    21 kwietnia 2017 o 10:08

    Z-Bo! Rodacy, wyciagamy grille!

    Lubię to: 2
  7. yerzol

    21 kwietnia 2017 o 10:37

    LBJ!!! Z-Bo!!! Bucks!!! Wooow grubo było dzisiejszej nocy. O ile występu LBJ’a można się było spodziewać (choć comeback imponujący!), to dokonań zmartwychwstałego Z-Bo i tego co Bucks robią z Toronto już niekoniecznie. I ta gorąca publika w Milwaukee – I love it!!! W pierwszej połowie raz po raz słuchawki mi eksplodowały. Gorący teren. Szkoda Parkera i jego kontuzji, bo wtedy… Ech mogłby być jeszcze piękniej! Bucks są fun to watch. Zajarałem się :D

    Lubię to: 8
    • I love basket

      21 kwietnia 2017 o 10:44

      Wstaw Parkera w minuty Beasley’a …Strach

      Lubię to: 3
      • yerzol

        21 kwietnia 2017 o 11:01

        Wstaw Parkera w minuty Beasley’a. Wystaw tych energetycznych Bucks przeciwko Cavs w aktualnej formie… Strach

        Lubię to: 0
        • yerzol

          21 kwietnia 2017 o 11:16

          Maciek kilka dni temu „prawie” użył sformułowania, że Celtics dostają wpierdol od Bulls. Z wiadomych przyczyn, poza sportowych, go nie użył. Ale tutaj w przypadku Bucks można a nawet trzeba z pełną mocą użyć słowa WPIERDOL!

          Lubię to: 3
  8. Sebastian Hetman

    21 kwietnia 2017 o 13:38

    „W pamiętnej I rundzie play-offów w 2011 roku Randolph rozpalił grilla i poprowadził Grizzlies do sensacyjnego zwycięstwa. Spurs zatrzymali go dwa lata później w finałach konferencji, ale podwajaniem, zostawiając kompletnie bez krycia Tony’ego Allena i po drugiej stronie atakując Z-Bo w pick-and-rollu.” – pamiętamy! Z-Boczunieczuniek!

    Lubię to: 6
  9. vipmen4

    21 kwietnia 2017 o 23:15

    Nigdy nie stawiaj przeciwko Lebronowi. Cytat z Maćka Kwiatkowskiego – Stare i znowu sprawdzone.

    Lubię to: 1

Skomentuj