Dniówka: Podsumowanie sezonu Wolves i Knicks


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 3 kwietnia 2017
fot. AP Photo

fot. AP Photo

Dzisiaj w nocy Przemek Karnowski będzie walczył o mistrzostwo NCAA. Ze względu na ten finałowy mecz, NBA miała mieć wolne, ale ostatecznie wykorzystano tę lukę w kalendarzu, aby nadrobić zaległości i rozegrać spotkanie, które na początku marca musiało zostać odwołane z powodu zbyt śliskiego parkietu w Target Center.

(38-38) Portland @ (30-45) Minnesota 1:00

Miesiąc temu Wolves jeszcze mieli nadzieję, że uda im się włączyć do walki o playoffy. Mieli dobry początek drugiej części sezonu i przed tamtym planowanym meczem tylko jedno zwycięstwo mniej niż Blazers. Jeszcze przez chwilę trzymali się w grze, potem jednak zanotowali serię sześciu kolejnych porażek, która na dobre zakończyła ich marzenia i teraz są już pewni, że ponownie zakończą rozgrywki na fazie zasadniczej.

Blazers tymczasem od początku marca są najlepszą drużyną całej ligi (14-3), wygrali 6 kolejnych meczów, po raz pierwszy od początku grudnia nie mają ujemnego bilansu i wydają się pewnie kroczyć w stronę awansu. Nadal nie mogą być jednak spokojni o to ósme miejsce, ponieważ cały czas znajdują się w zasięgu Nuggets, a do tego w weekend okazało się, że na co najmniej dwa tygodnie stracili Jusufa Nurica, który odgrywał kluczową rolę w tym ich bardzo dobrym finiszu sezonu.

Mają jednak szczęście, że nie wypadł on z gry tydzień wcześniej, a w momencie, kiedy już uzyskali przewagę nad Nuggets, a także dlatego, że powinni mieć Nurkica na playoffy. A one cały czas wydają się dla nich bardzo realne i cały czas pozostają faworytami tego wyścigu. Choć przed nimi nie łatwe zadanie, ponieważ będą musieli wywalczyć to sobie bez swojego podstawowego centra, a zostały im już tylko pojedynki przeciwko wysoko grającym drużynom (dwa razy Wolves, dwa razy Jazz, Spurs i Pelicans).

Do końca pozostało im sześć meczów, mają dwa mecze przewagi nad Nuggets i tie-breaker, więc, żeby Nikola Jokic wraz z kolegami mogli ich wyprzedzić, musieliby w trakcie tych ostatnich sześciu spotkań zanotować aż trzy zwycięstwa więcej niż Blazers. Natomiast ich terminarz nie jest wcale łatwiejszy, zostały im dwa starcia z Pelicans, dwa z Thunder, wizyta w Houston i w Dallas.

Blazers już jutro jadą do Salt Lake City, ale ostatnie cztery mecz rozegrają na własnym parkiecie, dlatego jeśli dzisiaj uda się wygrać w Minneapolis, będą już naprawdę niezwykle blisko zagwarantowania sobie playoffów.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

33

Komentarze

  1. Araggorn

    3 kwietnia 2017 o 15:49

    Jeszcze tego lata, jeszcze tego lata,
    Wolves nie będą mistrzem świata.

    Lubię to: 4
  2. Arek Aaron rzutzdystansu.wordpress.com

    3 kwietnia 2017 o 15:51

    Przeczytałem gdzieś, że Shabazza pewnie będą chcieli w Nets. Wydaje mi się, że bardzo możliwe, że będzie chciał opuścić Minnesotę. Grał od początku roku o wiele lepiej niż wcześniej, wygląda więc na to, że chciał pokazać się z jak najlepszej strony.

    Lubię to: 0
    • I love basket

      3 kwietnia 2017 o 16:36

      Brooklyn będzie startował po wielu graczy bo będzie miał kasę a nie będzie komu grać,pewnie o Shabazie myślą ale raczej jako opcja rezerwowa jak nie wyjdzie z innymi bo sam Muhammad jako ofensywna small ball czwórka gra bardzo dobrze.

      Lubię to: 1

Skomentuj