Dniówka: Top 20 wydarzeń rozpoczynającego się All-Star Weekend w Nowym Orleanie


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 17 lutego 2017
fot. NBA.com

fot. NBA.com

Czas na All-Star Weekend w Nowym Orleanie, czyli prawdziwe święto NBA dla niedzielnych kibiców i chwila wytchnienia w długim sezonie dla tych, którzy nie mogą patrzeć na koszykówkę bez obrony i prawdziwej walki o zwycięstwo. Dla pozostałych to dobra okazja, żeby nieco się rozerwać, spędzić miło czas z przyjaciółmi oglądając NBA i popatrzeć jak bawią się największe gwiazdy naszej ulubionej ligi podczas tego zawsze bardzo ładnie przygotowanego spektaklu. Każdy powinien znaleźć tutaj coś dla siebie. W sobotnich konkursach zawsze są emocje, a zwłaszcza teraz, kiedy poprawione Skills Challenge jest naprawdę fun-to-watch, a konkurs wsadów wrócił do życia. Mecze oczywiście nie są prawdziwymi meczami, ten piątkowy to przeważnie katorga dla wszystkich oczekujących choć odrobiny rywalizacji, ale w tym roku będzie kilka ciekawych historii i rzeczy, na które będzie można zwrócić uwagę. I właśnie na tym dzisiaj się skupię, na najlepiej zapowiadających się wydarzeniach/ historiach, które warto będzie śledzić podczas tegorocznego All-Star Weekend.

Zacznijmy jednak dla formalności od przypomnienia terminarza i uczestników poszczególnych wydarzeń.

PIĄTEK – Rising Stars Challenge (3:00)

Po raz trzeci najmłodsi zawodnicy zmierzą się w pojedynku USA kontra Reszta Świata. W zeszłym roku wygrali Amerykanie, rewanżując się za wcześniejszą porażkę.

U.S. Team
Devin Booker (Suns)
Malcolm Brogdon (Bucks)
Marquese Chriss (Suns)
Brandon Ingram (Lakers)
Frank Kaminsky (Hornets)
Jahlil Okafor (76ers)
D’Angelo Russell (Lakers)
Jonathon Simmons (Spurs)
Karl-Anthony Towns (Timberwolves)
Myles Turner (Pacers)

World Team
Alex Abrines (Thunder) / za Joela Embiida
Danté Exum (Jazz)
Buddy Hield (Pelicans)
Nikola Jokic (Nuggets)
Trey Lyles (Jazz)
Willy Hernangomez (Knicks) / za Emmanuela Mudiay’a
Jamal Murray (Nuggets)
Kristaps Porzingis (Knicks)
Domantas Sabonis (Thunder)
Dario Saric (76ers)

SOBOTA – Konkursy (2:00)

Nie będę pisał o zasadach poszczególnych konkursów, bo nic nie zmieniło się w porównaniu z poprzednim rokiem, poza tym, przed każdym z nich realizatorzy TNT zawsze wszystko ładnie przedstawiają.

Skills Challenge

SMALLS
Devin Booker (Suns)
Isaiah Thomas (Celtics)
John Wall (Wizards)
Gordon Hayward (Jazz)

BIGS
DeMarcus Cousins (Kings)
Anthony Davis (Pelicans)
Kristaps Porzingis (Knicks)
Nikola Jokic (Nuggets) / Joel Embiid

Three-Point Contest

Eric Gordon (Rockets)
Kyrie Irving (Cavaliers)
Kyle Lowry (Raptors)
Wes Matthews (Mavericks)
CJ McCollum (Blazers)
Klay Thompson (Warriors)
Kemba Walker (Hornets)
Nick Young (Lakers)

Slam Dunk Contest

Aaron Gordon (Magic)
DeAndre Jordan (Clippers)
Glenn Robinson III (Pacers)
Derrick Jones Jr. (Suns)

NIEDZIELA – All-Star Game (2:00)

Zachód wygrał już 5 z poprzednich 6 meczów.

WSCHÓD
Kyrie Irving
DeMar DeRozan
LeBron James
Giannis Antetokounmpo
Jimmy Butler
Isaiah Thomas
Kyle Lowry
Kemba Walker
John Wall
Paul George
Carmelo Anthony/ za Kevina Love’a
Paul Millsap

ZACHÓD
James Harden
Stephen Curry
Kevin Durant
Kawhi Leonard
Anthony Davis
Russell Westbrook
Klay Thompson
DeMarcus Cousins
Marc Gasol
Draymond Green
Gordon Hayward
DeAndre Jordan

Top-20 wydarzeń nadchodzącego weekendu:

1. Russell Westbrook i Kevin Durant znowu w jednej drużynie. W pierwszym powrocie KD do Oklahomy było kilka gorących momentów jego rywalizacji Russem, ale poza parkietem się ignorowali. Jak będzie w Nowym Orleanie, kiedy znowu przez chwilę będą grać razem? Wszystkie oczy będą zwrócone na nich, kiedy pojawią się na parkiecie obok siebie. Czy będą wtedy grać razem, czy tylko obok siebie, udając, że siebie nie widzą? Ciekawe też będzie jak to napięcie między nimi wpłynie na atmosferę w szatni Zachodu. A poza pytaniem o to, jak długo Steve Kerr będzie trzymał Duranta i Westbrooka razem na boisku, dużą zagadką jest także to, czy zdecyduje się wystawić Russa obok czterech zawodników Warriors? To byłaby duża historia. Póki co, Kerr zdradził tylko, że bierze to pod uwagę.

2. Stephen Curry vs. Kyrie Irving. W zeszłym roku Irvinga nie było w All-Star Game, dwa lata temu nie było go w pierwszej piątce, dlatego to będzie dopiero ich drugi pojedynek jako podstawowych guardów Meczu Gwiazd. Poprzednim razem zmierzyli się w 2014 roku i kto wygrał? Ten co zawsze. Irving został MVP (31 punktów i 14 asyst, Steph 12 punktów z 14 rzutów i 11 asyst), a przypomnijmy, że był to mecz rozgrywany w Nowym Orleanie (Kyrie lubi tutaj grać, w styczniu rzucił 49 punktów). Czy Curry wykorzysta tę okazję, żeby wreszcie odkuć się rywalowi, z którym przegrywa bezpośrednie pojedynki w Finałach? Czy zawalczy o tytuł MVP? Tej statuetki nie ma jeszcze w swoim bogatym dorobku. (gdyby mecz nie został przeniesiony z Charlotte, w swoim rodzinnym mieście Steph na pewno chciałby zdobyć tę nagrodę)

3. Odrodzony konkurs wsadów. Po kilku latach, kiedy kolejne konkursy wsadów mocno zawodziły, były najmniej interesującym punktem soboty i wydawało się, że czas z nich zrezygnować, Zach LaVine przywrócił Slam Dunk Contest do życia w 2015. Natomiast w zeszłym roku rywalizując z Aaronem Gordonem wprowadzili ten konkurs do poziomu jednego z najlepszych ever. Dlatego teraz oczekiwania są ogromne, ale czy uda się to utrzymać? Czy pozostali dotrzymają kroku Gordonowi, czy będą tylko bezbarwnym tłem?

4. Król Wsadów. Rok temu bardziej podobały mi się wsady Gordona niż LaVine’a i moim zdaniem powinien wygrać tamten konkurs. Teraz pod nieobecność zawodnika Wolves wydaje się być zdecydowanym faworytem, ale po tym co pokazał w Toronto, ma niezwykle wysoko zawieszoną poprzeczkę. Nie wystarczy, że zrobi bardzo ładne dunki, bo wszyscy będą od niego oczekiwać nie wiadomo czego i ciekawe jak z tego wybrnie. Jak poradzi sobie z tą presją, co nowego wymyśli i czy będzie w stanie ponownie zaskoczyć?

5. Klay Thompson broni tytułu. Splash Brothers zdominowali poprzednie konkursy trójek i Warriors mają dwie wygrane z rzędu, ale tym razem Curry’ego nie będzie, podczas gdy Thompson będzie walczył o obronę tytułu. O pierwsze b2b zwycięstwo od czasu Jasona Kapono (2007 i 08). Warto jeszcze dodać, że w tych dwóch poprzednich konkursach zarówno Steph, jak i Klay zapewniali sobie zwycięstwo zdobywając 27 punktów (max 34) w finale.

6. Pojedynek Małych z Dużymi w Skills Challenge. Wprowadzenie drabinki i bezpośrednia rywalizacja graczy ze sobą, a nie tyko porównywanie czasów i także podzielenie uczestników na dwie grupy, dając szansę pokazania swojej wszechstronności wysokim – to wszystko sprawiło, że ten konkurs stał się naprawdę ciekawy. Wreszcie nie jest to tylko czekanie na trójki i wsady, mamy trzy interesujące konkursy.

7. Back-to-back-to-back MVP? Westbrook świetnie czuje się na dużej scenie jaką jest ASG i w dwóch poprzednich meczach zgarnął tytuł MVP. Jest pierwszym w historii, który samodzielnie zdobył tę statuetkę w b2b, czy teraz spróbuje zawalczyć o three-peat?

Pamiętacie jak jeszcze rok temu było tyle miłości od KD, kiedy Westbrook otrzymywał MVP…

8. Nie ma JoJo, ale jest Joker. Joel Embiid miał być największą gwiazdą piątkowego meczu najmłodszych zawodników, ale pod jego nieobecność to Nikola Jokic może ukraść show. Zwłaszcza, że w tym miesiącu najlepiej gra w meczach rozgrywanych właśnie w piątki. To w pierwszy piątek lutego zanotował swoje pierwsze w karierze triple-double (20-12-11), natomiast tydzień później rzucił 40 punktów w Nowym Jorku.

9. Point guard Jokic? Po tym jak kontuzja wyeliminowała z gry Mudiay’a, w drużynie Reszty Świata nie ma nikogo, kto jest na co dzień podstawowym rozgrywającym swojej drużyny, a w składzie jest tylko trzech guardów – Exum, Murray i Abrines. Cała trójka w tym sezonie uzbierała łącznie mniej asyst (190) niż sam Jokic (212), dlatego bardzo możliwe, że to środkowy Nuggets będzie w tym meczu głównym rozgrywającym Reszty Świata. A to kolejny argument za tym, że piątkowy mecz może należeć do niego. Tymczasem w sobotę będzie mógł pokazać swoje point guard-skills w Skills Challenge.

10. Gwiazdor gospodarzy. Anthony Davis niedawno mówił o tym, że nie zamierza opuszczać Nowego Orleanu, a w ten weekend na pewno postara się, żeby zapewnić swoim kibicom jak najlepszą rozgrywkę i poprawić ich nastroje podczas tego kolejnego, trudnego sezonu Pelicans. AD już po raz drugi będzie miał okazję wystąpić w ASG przed własną publicznością, ale trzy lata temu debiutował w tym meczu i grał tylko niecałe 10 minut. Teraz będzie na parkiecie od pierwszej minuty i powinien mieć dużą motywację, żeby powalczyć o MVP i pokazać, że Nowy Orlean to jego miasto.

11. Super small-ball Wschodu i very Big-Ball Zachodu. ASG to zabawa, dlatego miejmy nadzieję, że trenerzy także się zabawią i wykorzystają możliwości swoich składów, żeby poeksperymentować z nietypowymi lineupami. Brad Stevens może wystawić na parkiet pięciu rozgrywających – Irving, Thomas, Wall, Walker i Lowry, który już na to czeka. Tymczasem Steve Kerr będzie mógł zagrać piątką wysokich z Greenem, Davisem, Cousinsem, Gasolem i Jordanem.

12. Isaiah Thomas. Dwie rzeczy: 1) Próba rewanżu za porażkę rok temu w finale Skills Challenge, kiedy wydawał się być pewniakiem w starciu z Townsem, ale to zawodnik Wolves pierwszy trafił za trzy. 2) Czy czwarta kwarta Meczu Gwiazd też będzie należała do niego? (rekord ASG to 20 punktów w jednej kwarcie, Glen Rice w 1997)

13. Pęknie bariera 200 punktów? Zeszłoroczny Mecz Gwiazd był rekordowy pod względem strzeleckim (łącznie 369 punktów), a Zachód był o krok od tej magicznej granicy i tylko czterech punktów zabrakło im do 200. Trafili 31 trójek i mieli skuteczność na poziomie 55% z gry. Biorąc pod uwagę, że w tym sezonie w całej lidze jest jeszcze więcej trójek i zdobywanych punktów, 200 wydaje się być w zasięgu.

14. Doczekamy się wreszcie nowego rekordu ASG? W 2015 Westbrook pobił osiągnięcie Michaela Jordana (40) z 1988 roku, ale zdobywając 41 punktów zabrakło mu jednego, żeby wyrównać rekord Wilta Chamberlaina z 1962. Poprzednio w Toronto Paul George także rzucił 41 i jeszcze miał czas, żeby przebić Wilta, ale zawodnicy Zachodu postarali się, żeby mu się to nie udało.

15. Debiut Giannisa Antetokounmpo. Jest jednym z czterech zawodników, którzy po raz pierwszy pojawią się w Meczu Gwiazd (też Walker, Jordan i Hayward), ale on debiutuje jako starter i powinien od razu być wyróżniającą się postacią niedzielnego przedstawienia.

16. Booker i Towns w Team US. Dwaj najlepsi strzelcy tego sezonu wśród drugoroczniaków i debiutantów, którzy od początku stycznia weszli na wyższy poziom. Devin Booker w 2017 tylko trzy razy był poniżej 20 punktów i średnio zdobywa ich 24.4 trafiając 43% za trzy. Karl-Anthony Towns w tym czasie tylko cztery razy nie miał double-double, a średnio zalicza 26-12. Są kolegami z uczelni Kentucky i teraz razem poprowadzą drużynę USA.

17. Joel Embiid w Nowym Orleanie. Niestety nie zagra dzisiaj, ani nie weźmie udziału w jutrzejszym Skills Challenge, ale będzie uczestniczył w tym weekendzie i nie pozwoli o sobie zapomnieć. Wiemy przecież, że poza boiskiem też potrafi zrobić show, a może też swoimi komentarzami przypomni, że jest królem twittera.

18. Triple-double w ASG? Westbrook i Harden są maszynkami do triple-doubles w tym sezonie, dlatego któryś z nich po prostu musi zrobić to także w niedzielę. Do tej pory mieliśmy tylko trzy tego typu osiągnięcia w historii Meczu Gwiazd – Michael Jordan w 1997, LeBron James w 2011 i Dwyane Wade w 2012.

19. Nick Young w konkursie trójek. Tak barwna postać jak Swaggy P wydaje się idealnie pasować do ASW, dlatego jego obecność powinna zapewnić nam dobrą rozgrywkę, a w samym konkursie oczywiście wszyscy będą czekać na powtórkę tego. Najlepiej w finale.

20. Najbardziej anonimowy zawodnik ASW. Derrick Jones Jr. wystąpi w konkursie wsadów, ale mało kto to wie, że w NBA jest taki zawodnika jak Derrick Jones Jr. Kto to w ogóle jest? Gdzie gra?

Jones w ostatnim drafcie nie został wybrany, ale przed startem sezonu podpisał 3-letni, niegwarantowany kontrakt z Suns. Dopiero co kilka dni temu obchodził 20-ste urodzony, będąc jednym z najmłodszych zawodników w lidze. Póki co, trudno jednak mówić, że gra w NBA, bo większość czasu spędza w D-League. W barwach Suns pojawił się na razie tylko w 7 meczach, łącznie spędził na boisku 24 minuty i dopiero w ostatnim blowoucie na Lakers świętując urodziny popisał się pierwszymi wsadami w NBA. Ale na zapleczu ligi ma już 39 dunków w 18 meczach i wiadomo, że potrafi latać nad koszami. Może być czarnym koniem tego konkursu, a także świetną historią, jeśli jako największy no-name ASW zwróci na siebie uwagę szerokiej publiczności.

23

Komentarze

  1. k1x

    17 lutego 2017 o 13:58

    Dlaczego Towns gra dla teamu US a nie dla reszty świata?

    Lubię to: 4
    • dwinch

      17 lutego 2017 o 15:15

      Pomijając, że urodził się w USA, gdzie obowiązuje prawo ziemi i ma amerykańskie obywatelstwo?

      Może liczyli na mały match-upik Embiid – Towns.

      Lubię to: 2
      • Ingiel

        17 lutego 2017 o 15:30

        Ale wybrał reprezentowanie Dominikany.
        Ja też tego nie rozumiem

        Lubię to: 3
        • dwinch

          17 lutego 2017 o 16:40

          No, ale tego typu sytuacje dotyczą rozgrywek międzynarodowych a nie jakiegoś meczu wewnątrz ligi zawodowej. Plus to tylko jakiś bliżej nieokreślony TEAM USA, który z kadrą USA łączy tylko nazwa. Więc na dobrą sprawę czemu skoro ma również obywatelstwo USA miałby nie grać dla TEAM USA w ramach ASG? Na pewno wielu Amerykanów traktuje go jako swojego niezależnie od tego dla jakiego kraju wybrał grę i nie będzie się raczej burzyć, że w takim meczu zagra dla nich.

          A tak czysto technicznie to o takich jak on mówi się przecież Amerykanin dominikańskiego pochodzenia, więc niezależnie od tego jaką kadrę wybrał to wciąż Amerykanin… No i tę inną kadrę wybrał dopiero 5 lat temu?

          Nie jest to chyba jakoś specjalnie dziwne, że taki dumny naród jak USA wziął takiego koszykarza do siebie, skoro mógł. Chociaż na głupie ASG.

          Lubię to: 1
  2. Wuja Misza

    17 lutego 2017 o 14:01

    Ja chciałbym zobaczyć 5tkę 4 graczy GSW + Westbrook.

    Lubię to: 12
  3. Komin

    17 lutego 2017 o 14:14

    Ostatnie 10s meczu, Westbrook z triple double Punkty-Zbiórki-Przechwyty i 9 asyst. Spokojnie rozgląda się za kolegami, wszyscy pokryci przez obrońców. Nagle KD się urywa, wychodzi na czystą pozycję i wyciąga ręce. Russ patrzy na niego, ich spojrzenia się spotykają i w milisniemąekunach przeprowadzają niemą rozmowę. Piłka idzie w ruch. Leci – cegła. Syrena. KD nadal stoi z wyciągniętymi rękami. Russ mruczy pod nosem „Fcking cupcake”

    Lubię to: 60
  4. I love basket

    17 lutego 2017 o 15:58

    A to 3×3 Westbrooka i Irvinga nie będzie nigdzie transmitowane ?

    Lubię to: 0

Skomentuj