Flesz: Propozycje wymian dla Bostonu, Chicago, Knicks i innych


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 16 lutego 2017
fot. AP Photo

fot. AP Photo

Random, możesz ominąć – 34-latek siedzący w domu mamrocze o życiu: Piętnaście lat temu przeczytałem wywiad z wówczas moim ulubionym raperem, który przy okazji był i jest też producentem (czyli ‚robi bity’). Został zapytany w jaki sposób znajduje czas na ‚robienie tych bitów’, kiedy zespół jest w trasie koncertowej. Odpowiedział, że czasem rezygnuje z imprez w jakimś Insbrucku czy innym Brugge, budzi się o 5 rano w hotelu i ‚robi bity’, kiedy inni śpią. Inni – nie tylko jego koledzy, ale inni INNI. To trochę ma wspólnego z tym jak my z Adamem robimy NBA. Ale nie o to chodzi.

Chodzi o to, żeby znaleźć tzw edge. Coś o czym mówi Mark Cuban. Kiedy inni robią ‚zag’, Ty robisz ‚zig’. Chodzi o to żeby wykorzystać moment, w którym świat stoi i wtedy ruszyć, wtedy działać. Chodzi o to by robić inaczej, niż reszta (ale z sensem, skromnie i najlepiej po cichu). Chodzi o to by szukać przewag. Nie chcesz iść na spacer po Warszawie w sobotnie popołudnie, bo myśli o tym każdy. Ale powinieneś chcieć iść na spacer w niedzielny poranek, kiedy nawet w Warszawie jest pusto. Wtedy faktycznie masz spacer, a nie łokciowanie się z tłumem czy przeraźliwie uprzejme schodzenie na krawężnik bez żadnego dziękuje czy spierdalaj.

I nie jest to taki random, bo tyczy się to ostatniej nocy w NBA.

Rozegrano aż 14 spotkań, ale dla wielu była to noc „zaraz meta, zwolnię”. Nie każdy jest jednak Usainem Boltem, więc kilka klubów – jak np Houston Rockets u siebie – zwolniło i wykorzystały to drużyny – jak np zrobili to w Houston Miami Heat – które grały do tzw końca. Kiedy po trzech dniach przerwy rozleniwiony James Harden był już myślami na weekendowych melanżach, Luke Babbitt myślał „wygrywać”. Dla niektórych noc 15 lutego słusznie była tak samo istotna jak noc 25, 26 czy 27 października, kiedy oczy wszystkich zwrócone są na NBA. Dla innych nie była tak ważna. Jestem pewien, że trenerzy przypominali o tym swoim graczom przed wyjściem na parkiet. O tym, żeby wykorzystać ten ‚edge’.


We wtorek (Wschód) i środę (Zachód) przedstawiłem we Fleszu potrzeby 30 drużyn, przy okazji zbliżającego się trade-deadline. Dziś i jutro czas na kilka konkretnych koncepcji wymian, których mogłyby dokonać zespoły NBA. Choć o tej Serge’a Ibaki do Toronto pisałem już we wtorek (zanim popołudniu stała się faktem). O kilku innych jeszcze też, ale dziś będą to konkrety – kto za kogo, żeby kontrakty się zgadzały.

Muszę jednak od razu zastrzec, że nigdy nie czułem się w tym dobry i nie umiem tego traktować jak zabawę. W tym tygodniu w gruncie rzeczy uczyłem się ESPN Trade Machine… Prawdopodobnie za bardzo traktuje to ‚przez siebie’ – jak i wszystko… (moja dziewczyna się śmieje teraz z zażenowaniem) – ale proponowanie wymian wydaje mi się bardzo pretensjonalnym zadaniem. A jeśli jest jedna rzecz, której nie lubię poza niezamężnymi 40-tkami pijącymi kawę na ulicy w Warszawie po 20-tej i grubymi nastolatkami biorącymi powiększony zestaw w Maku, to bycie pretensjonalnym.

My nie posiadamy bowiem dokładnej wiedzy o graczach, ich relacjach z ludźmi w szatni, trenerami, managementem – tylko pobieżne informacje. Ale jeszcze ważniejsze jest to, że do tanga trzeba dwojga.

Statystycznie jest to więc wielki szum, próbować wcielić się w umysły co najmniej dwóch menedżerów – a do tego przecież dochodzą podpowiedzi ich sztabów i trenerów. A ponad tym – i to jest dopiero rzecz nieodgadniona często nawet dla Adrianów Wojnarowskich tej ligi – stoi to co myślą właściciele. To właściciele mają ostatnie zdanie. Czy godzą się na przebudowę? Czy chcą przyspieszyć za wszelką cenę? Jak bardzo chcą play-offów? Czy Rob Hennigan jest związany na krześle?

Postanowiłem więc ratować się i analizując potencjalne wymiany, napisać dlaczego oba zespoły powinny w to wejść, ale też od razu napisać dlaczego nie powinny tego robić!

Zacznę od mojej ulubionej wymiany:


1. Indiana Pacers oddają Paula George’a do Boston Celtics, w zamian za wybór Brooklyn Nets w Drafcie 2017, Jae Crowdera i Amira Johnsona.

Dlaczego Pacers powinni to zrobić: Przede wszystkim Larry Bird ma jaja, żeby to zrobić. Paul George w 2018 roku może stać się i stanie się wolnym agentem. Paul George jest z Kalifornii… Myles Turner staje się coraz lepszy, ale widać już, że nie stanie się graczem formatu All-NBA. Pacers realnie nie mają też w jaki sposób wyciągnąć drugiego, młodego równie utalentowanego gracza. Są po prostu zbyt dobrzy, mając w składzie PG-13. Jest też między Turnerem a George’m 6 lat różnicy wieku. Ich timeline nie jest spójny. Robiąc deal z Celtics, mogliby wybrać jednego z trzech PG’s (Ball, Fultz, Smith) do pary z Turnerem, kontrakt Amira Johnsona w przyszłym sezonie jest niegwarantowany, a Jae Crowder dałby im od razu tanie zastępstwo na pozycję nr 3. Mogliby handlować dalej Crowderem i w przyszłym sezonie grać o Top-10 pick draftu.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

16

Komentarze

  1. Sebastian Hetman

    16 lutego 2017 o 10:17

    FORMA PRO LAMUSIE :*

    Lubię to: 12
  2. Chyzio

    16 lutego 2017 o 11:27

    1. Sounds legit
    2. Wybór w loterii draftu za Austina Riversa, serio?
    3. Te drużyny nikogo nie interesują więc pominąłem ten akapit :)
    4. Brzmi lepiej dla Chicago niż 76rs, ale możesz mieć rację że nic lepszego nie dostaną. Tylko czy w ogóle warto robić taki deal. Sacramento nie musi tankować żeby być w top 10 draftu.

    Lubię to: 2
  3. budzior

    16 lutego 2017 o 11:32

    Top work!

    Lubię to: 0
  4. lfrancik@gmail.com

    16 lutego 2017 o 11:43

    Generalnie wszystko fajnie, ale jakoś mam przeczucie, że czeka na kolejny trade deadline bez ciekawych transferów i najciekawszym pozostanie Ibaka. Jeszcze 3-4 lata temu każdy jarał się lutym, bo były naprawdę fajne wymiany, ale od 2 lat to jest totalna padaka.

    Lubię to: 1
  5. corso

    16 lutego 2017 o 11:51

    Ja to bardziej nie lubię tych zamężnych czterdziestek pijacych samotnie kawę po 20.. No ale odnośnie do wymian, to już bez zastrzeżeń :-P choć Melo jest już baaardzo po drugiej stronie ooooomph. Nawet Clippersom nie życzę.

    Lubię to: 4
  6. The Last Pick

    16 lutego 2017 o 12:12

    Co do trade’u Bostonu to bez Crowdera. Myślę, że on zaakceptuje to, że będzie rezerwowym. Brał udział przy rekrutacji Duranta, a jego obecność oznaczałaby mniejsze minuty Crowdera i grę z ławki. Szkoda trochę rozwoju Jaylena Browna bo PG ograniczyłby mocno minuty młodego.

    Lubię to: 0
  7. bobe kryant

    16 lutego 2017 o 12:41

    spoko,choć fajny byłby też trade gdzie sweet Lou odciążyłby lakers

    Lubię to: 3
  8. Kosma

    16 lutego 2017 o 13:53

    Ten początek to miazga.

    Lubię to: 0
  9. Prymas

    16 lutego 2017 o 16:34

    1) po co indiana by miala oddawac swoja supergwiazde, zwlaszcza jak na ich lokalne warunki? imo dla nich kompletnie bez sensu.
    2) Okafor za worek kartoflii to tez nie najlepszy pomysl, pewnie jest szansa ze ktos zaoferuje za niego cos wiecej jak 76ers beda juz mieli jakis ksztalt na kolejne sezony, teraz to wrozenie z fusow co im bedzie potrzebne bo nie wiemy kim jest Simmons + prawdopodobne 1 lub 2 picki w top5 draftu
    3) Melo już chyba zamknal temat w mediach. wiec nie ma sensu wokol tego krazyc
    4) Generalnie: ostatnie lata pokazuja ze teamy unikaja trade’ow, zwlaszcza z udzialem duzych nazwisk. fajnie jakby sie cos wydarzylo ale szanse na to sa male.
    wydaje mi sie ze troche za bardzo wokol tego sie ostatnio Wasze podcasty i artykuly kreca. koncepcje przebudowy poprzez oddawanie swoich gwiazd za pick(i) w drafcie do mnie nie trafiaja. pamietajcie ze nie kazdy team mierzy w mistrzostwo, a jednak musi sie starac wygladac atrakcyjnie dla swoich kibicow i ludzi przed TV…

    Lubię to: 1
  10. tomchambers

    16 lutego 2017 o 17:17

    Spolszczenie anglojęzycznych wyrażeń i składni jest pretensjonalne.

    Lubię to: 6
  11. vonziu

    16 lutego 2017 o 20:03

    Moim zdaniem to, że Okafor jeszcze nie jest wymieniony oznacza że Joel nie zagra już w tym sezonie…

    Lubię to: 0

Skomentuj