Flesz: 15 drużyn Zachodu przed trade-deadline – co mają zrobić? (+ deal Ibaka/Toronto)


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 15 lutego 2017
fot. AP Photo

fot. AP Photo

(21-36) Orlando Magic oddali we wtorek do Toronto Raptors Serge’a Ibakę w zamian za Terrence’a Rossa i I-rundowy pick w drafcie, co oczywiście traktowane jest jako porażka managementu Magic. Ale czy na pewno tak powinno być? Magic zrobili dokładnie 50% tego co doradzałem im wczoraj rano. Czas na drugi krok.

Magic w pamiętnym dealu w czerwcu (a.k.a Fuck… Thunder idą po Warriors) w zamian za ostatni rok kontraktu Ibaki oddali Victora Oladipo i Domantasa Sabonisa. Sabonis póki co nie wysadza świata w powietrze i raczej nie okaże się game-changerem, z kolei z Oladipo Magic byli nigdzie i/bo nie mogli grać nim w parze z Elfridem Paytonem. Efektywnie w zamian za Oladipo i Sabonisa mają Rossa i wybór w trzeciej dziesiątce draftu. Niedużo, ale jeżeli – jak pisałem wczoraj, proponując Orlando właśnie wymianę Ibaki do Toronto – Magic w podobny sposób oddadzą w tym trade-deadline Nikolę Vucevica i wejdą w absolutną tankapaloozę, wyciągając Top-3 numer draftu, może to być wszystko tylko z korzyścią dla tej organizacji.

Bo tu już teraz o organizację chodzi, nie o nazwisko Generalnego Menedżera.

Prezydent Magic Alex Martins przed kilkoma dniami powiedział, że GM Rob Hennigan zostanie dokładnie oceniony i rozliczony po zakończeniu tego sezonu. Hennigan powinien zostać już dzisiaj zwolniony za to, że fiaskiem zakończyła się przebudowa Orlando po erze Dwighta Howarda i SVG. Czas na nowego człowieka w tej roli i dziś – może to się zmieni za 10 dni – podejrzewam, że we wczorajszej wymianie z Raptors palce maczać mogła góra, niekoniecznie Hennigan, który raczej próbowałby walczyć o pracę, życie, niż na teraz osłabiać swój klub koszykówki.


Po porażce we wtorek w Chicago, (32-24) Toronto Raptors przegrali już 14 z 24 meczów w tym roku kalendarzowym, a w ostatnich tygodniach są w jeszcze większym dołku: przegrali aż 11 z 14 ostatnich spotkań.

Stretch-4 Patrick Patterson – który dzięki rzutowi za trzy i możliwości switchowania, jest kluczowy dla działania ich rezerwowych line-upów i Raptors w ogóle – opuścił w tym roku już 11 meczów. Powód to kłopoty z lewym kolanem, które ciągną się za 27-letnim 2-Patem już od grudnia. Próbował wrócić do gry w styczniu, ale nie był efektywny i teraz nie gra od pięciu spotkań.

Pozyskanie Ibaki teoretycznie daje Raptors możliwość wystawienia atletycznego, rzucającego praktycznie z każdej pozycji i mogącego switchować dużo lineupu Kyle Lowry – DeMar DeRozan – DeMarre Carroll (Norman Powell) – Patrick Patterson – Serge Ibaka, ale hold your horses… To melodia przyszłości. Niedalekiej, ale przyszłości. I melodia, którą słabo jak na razie słychać.

Patterson w tym sezonie nie będzie raczej w 100% swojej sprawności. Drugi kłopot to chemia i fakt, że Ibaka będzie wgryzał się w jego minuty, a 2-Pat też jest w roku kontraktowym.

Carroll jest lżejszy po kontuzjach kolana, mniej atletyczny, nie chce grać jako czwórka i wygląda cały sezon jak cień gracza z Atlanty.

Z kolei sam Ibaka ma za sobą kłopoty z kolanem, które w ostatnim roku odbiły się na jego ‚ooomph’ w obronie i fizycznie w wieku 27 lat (ile naprawdę?) wygląda jakby atletycznie był już za górką. Ociężale wyglądał w listopadzie, aby lepiej wyglądać w grudniu. To już jednak nie jest ten sam gracz, co 2-3 lata temu. Stracił pół kroku w obronie.

Nadzieja Raptors i GM’a Masaiego Ujiri to, że na finiszu roku kontraktowego Ibaka odzyska wigor w Toronto i pozostanie zdrowy. Ale właśnie to zdrowie – Lowry lideruje NBA w minutach i musi MUSI odpocząć – może zahamować aspiracje Toronto, które na szczęście – ich i chyba też nasze, fanów Konferencji Wschodniej… – są dziś duże.

I bardzo dobrze!

W szerszej  perspektywie – nawet jeśli nie uda się Raptors podejść Cleveland do gardła – Raps w zasadzie nic nie stracili. Oddając Rossa tylko uwolnili minuty Normana Powella i pozostał im jeszcze jeden wybór w I rundzie Draftu 2017.


Dziś czas na 15 drużyn Konferencji Zachodniej. Ostrzegam tylko, że w tej konferencji potrzeby zespołów nie wydają (mi) się tak ad hoc, tak pilne jak w Konferencji Wschodniej. Wynika to w dużej mierze z tego, że Golden State Warriors stają się od października lepsi z każdym miesiącem gry – 2-3 kilo cięższy Stephen Curry może stracił swój błysk, ale Kevin Durant wpasował się idealnie. Zobaczymy jeszcze jak Warriors wyglądali będą na tle San Antonio Spurs w dwóch pozostałych starciach w tym sezonie regularnym (pierwsze przegrali w pierwszym dniu sezonu), ale wychylanie się po nagłe, duże wzmocnienia, w przypadku sześciu drużyn będących za Warriors, może być zbyt ryzykowne. Górka może być zbyt wysoko. Przejście jej może też wymagać assetów, których te drużyny po prostu nie mają.

1. Golden State Warriors (46-9). Pozyskać jednego centra. Oczywiście, że Zaza Paczulia – jak przed rokiem – padł w styczniu i w lutym nie rozegrał dotychczas jeszcze ani jednej minuty. Na szczęście nie chodzi o kłopoty z podwoziem, kolanem, tylko z ramieniem. David West ma z kolei kontuzjowany kciuk i też jak na razie w lutym nie zagrał. Anderson Varejao również – bo został zwolniony. Można jednak tego nie zauważyć, bo Warriors mają tylko 28-30 minut dla centra w swojej rotacji (pozostałe bierze Draymond Green) i są w stanie żyć z JaVale’m McGee’m, Kevonem Looney i Jamesem Michaelem McAdoo (który ma zdecydowanie zbyt długie imię i nazwisko, jak na poziom jego gry – nie jest wart tylu klików!). Jest jeszcze rookie Damian Jones, ale póki co w G-League. Warriors po zwolnieniu Varejao mają 14 gwarantowanych kontraktów i na 10-dniowym kontrakcie atletycznego PG-obrońcę Briante Webera. Jeśli będą chcieli zatrzymać Webera, mogą zwolnić McAdoo (sezon 2017/18 ma niegwarantowany) i wsadzić do składu jeszcze jednego centra. Wziąć go z grupy tych, którzy zostaną w lutym wykupieni z kontraktów.

Czy Jermaine O’Neal jeszcze gra? Trzymałem ten żart cały rok…

2. San Antonio Spurs (42-13). Pozyskać 3/4 skrzydłowego. Pamiętasz, gdy Manu Ginobili użył latem Jerry’ego Colangelo, aby odkupić i spieniężyć wieloletnie poświęcanie się dla Spurs (bycie 6th Manem, pieniądze) w 14 mln dolarów w jednorocznym kontrakcie? Fantastycznym żartem prowadzącego – żartem a’la Spurs, właśnie – byłoby, gdyby Spurs spróbowali teraz użyć jego kontraktu (+ picków, Kyle’a Andersona, może też schodzącą umowę Patty’ego Millsa) w wymianie np po pozostałe dwa lata kontraktu Carmelo Anthony’ego lub ostatni rok kontraktu Danilo Gallinariego (ma opcję na sezon 2017/18). Są jednak dwa duże „Ale”:

1) Ginobili może zawetować jakąkolwiek wymianę ze swoim udziałem

2) Carmelo i Gallo to ball-stoperzy i potrzebowaliby obozu, aby jako tako wkleić się do systemu Spurs. Bo tak poza tym – nie pasują do niego.

Plus Anthony stracił pół kroku i to samo stało się w tym sezonie z 28-letnim Gallinarim (zerwany ACL robi jednak swoje). Na horyzoncie myślę, że wciąż jest opcja przejęcia z 76ers Roberta Covingtona, w zamian za wybór w drafcie i istnieje jeszcze kilka innych sposobów na to, jak nadać San Antonio bardziej small-ballowy i atletyczny rys. Mogą też skontaktować się z Charlotte i sprawdzić możliwości zrobienia wymiany wokół Marvina Williamsa i Millsa. Powinni też sprawdzić statusy Gorana Dragica w Miami, Erica Bledsoe w Phoenix, Reggie’ego Jacksona w Detroit i raz jeszcze zobaczyć w lutym jaka jest wartość LaMarcusa Aldridge’a i czy przypadkiem ktoś go bardzo, bardzo chce i jest gotów zrobić coś głupiego (Boston? Houston?).

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

22

Komentarze

  1. Behemot

    15 lutego 2017 o 10:12

    Vuc i Okafor to do pary z Nurkicem, czy wtedy przesuwamy Nurka (lub Okafora) na ławkę?

    Lubię to: 1
  2. pdxpl

    15 lutego 2017 o 10:18

    Mam wrażenie, że w propozycji:okafor lub vuc do Blazers autor podswiadomie myśli tylko o dobru 76ers bądź Magic.

    Lubię to: 8
    • host3234

      15 lutego 2017 o 12:45

      Potwierdzam.

      Maciek – wyjaśnij nam proszę co Vucevic lub Okafor wniesie dobrego do PTB?
      Rim-protection? Nope.
      Dobrą obronę pick’roll? Nooope.

      Zasysanie piłki w ataku? Yuuup.

      Jasne – widzę Okafora, grającego w post-up i rozrzucającego piłkę na obwód , gdy jest kryty. Ale nie tego powinni szukać Blazers. Powinni szukać nadwyżki w obronie, nie w ataku.

      Lubię to: 6
      • Barton

        15 lutego 2017 o 12:51

        Z ciekawości która obroną w tym sezonie sa Houston Rockets?

        Lubię to: 1
        • Ssudio

          15 lutego 2017 o 16:25

          W pierwszej 16? To jest chyba liczba drużyn grających w playoff?

          Lubię to: 2
  3. kigenx@gmail.com

    15 lutego 2017 o 10:21

    można by stworzyć klasyfikacje graczy którzy stracili pół kroku w tym sezonie myślę że wyszedł by z tego ciekawy art

    Lubię to: 20
    • Bartg

      15 lutego 2017 o 11:54

      Ministerstwo Straconych Półkroków?

      Lubię to: 43
    • lukostro

      15 lutego 2017 o 12:10

      I tych, którzy nie mają już tego „ooomph” :)

      Lubię to: 43
    • Wolver

      15 lutego 2017 o 12:18

      Gdyby Lebron źle trafił podaniem, to dzis Wiggins zrobiłby „ooomph” i stracił cały „krok” ?

      Lubię to: 47
  4. Dr Ćma

    15 lutego 2017 o 10:56

    Pytanie do prowadzącego: co głupi (czyt. mało inteligentny) Reggie Jackson miałby wnieść do systemowej gry Spurs?

    Lubię to: 12
    • vonziu

      15 lutego 2017 o 12:41

      oomph

      Lubię to: 76
    • Barton

      15 lutego 2017 o 12:57

      Jakiś tam jednak atletyzm w stosunku do tego co jest. Mógłby też wnieść pusty łeb który POP napelnilby wiedzą co robi źle a co dobrze czego robić nie powinien i zostalby wtedy graczem NBA. Moze.

      Lubię to: 12
  5. Mac

    15 lutego 2017 o 12:58

    rekrutacja CP3 do Knicks to chyba jeden z mniej realnych pomyslow, musialby na prawde BARDZO chciec do NY, widzac co Phil i Dolan tam robia z jego ziomkiem

    Lubię to: 6
  6. kozik

    15 lutego 2017 o 13:34

    Serduszko za ” miłość i szacunek” dla Wunderdirka.

    Lubię to: 3
  7. pwoloszun

    15 lutego 2017 o 14:07

    „Pels[…]Ten rok to naprawdę ostatni dzwonek, jeśli Pelicans chcą przyfarcić w drafcie – trafić na żyłę złota – i uratować się przed odejściem AD.”

    Hohoho! AD juz poltorej roku temu zakreslil flamastrem koleczko w lipcu 2020, i codziennie skresla kreske nad lozkiem.

    Macku, zostalo jeszcze 3,5 roku do konca kontraktu – czy naprawde to juz ostatnia szansa? Czy przez nastepne 3 wolne agentury, 4 trade deadline, 4 drafty i ponad 1200 dni juz nic, ale to absolutnie NIC nie da sie zrobic?

    Lubię to: 15
    • Pitras

      15 lutego 2017 o 17:05

      A nie widzisz co się dzieje w Pelicans?

      3 wolne agentury – myślisz, że naprawdę jakiś dobry wolny agent będzie chciał tam grać? Mogą jedynie podpisywać E’twaunów Moore.
      4 trade deadline – kim można tam handlować? Teraz jedynie Jrue Holidayem, a tak to nie masz za bardzo możliwości żeby kimś handlować.
      4 drafty – ten team wciąż walczy o wygrane i będą wybierać z pickami 7-9. Może pozyskają kilku dobrych zawodników, ale powinni wbić do TOP3 i pozyskać gracza, który niedługo będzie drugą gwiazdą obok AD

      Lubię to: 3
      • pwoloszun

        15 lutego 2017 o 20:36

        Mysle, ze Pels NIE SA w plonacym budynku z ktorego JUZ!! TERAZ!!!! SZYBKO!!!! musza skakac.

        Moga spokojnie budowac, bez podejmowania glupich decyzji, a juz na bank nie ma presji czasowej zwiazanej BEZPOSREDNIO z odejsciem AD

        Lubię to: 1
    • rml

      15 lutego 2017 o 17:49

      Jeśli wybierzesz zawodnika w drafcie x to do sezonu x+2 może się rozwinąć na dobrego grajka albo okazać bustem – mniej więcej będzie już wiadomo, czy rokuje. Jeżeli wybierzesz kogoś w drafcie x+2 to w sezonie x+2 będzie jedną wielką niewiadomą. A tu stawka dla Davisa jest wysoka – podpisze kontrakt na okres, który pewnie w tym przypadku obejmie większość prime’u jego kariery.

      Albo inaczej, jeżeli zarząd z poważnymi wzmocnieniami albo po prostu mądrymi ruchami każe mu czekać 3.5 roku, to jak bardzo będzie wtedy sfrustrowany i jak w ogóle ma spodziewać się po zarządzie dobrych ruchów?

      Dlatego to prawda, że dobre ruchy (albo wzmocnienia albo reset i uderzenie w draft) muszą zacząć teraz, a nie w momencie kiedy do końca kontraktu będą miesiące, a nie lata.

      Lubię to: 4
      • pwoloszun

        15 lutego 2017 o 20:32

        A gdzie ja napisalem, ze „dobre ruchy” maja sie zaczac dopiero za 3 lata?

        Czytaj ze zrozumieniem, nie wkladaj mi w usta rzeczy o ktorych nie napisalem + odnies sie do MOJEJ wypowiedzi(a nie Twojej interpretacji) to z przyjemnoscia z Toba podyskutuje.

        Pozdrawiam ;)

        Lubię to: 1
  8. mka13

    15 lutego 2017 o 17:41

    Kriss Dunn (3,8 pkt, 36% FG i 26% za 3 na 17 min) za pierwszo rudnowy pick ? On mialby problemy zeby wychodzic w podstawowej piatce w Tauron Basektlidze.

    Lubię to: 12
  9. carpovic7@gmail.com

    15 lutego 2017 o 20:56

    Trochę nie na temat. Gdzie można znaleźć takie statsy?

    „Utah jest na 30. miejscu, jeśli chodzi o czas jaki potrzebuje na zdobycie punktów po zbiórce w obronie (14,6 sek.) i – do cholery – na 29. miejscu po wymuszonej stracie (11,0)”

    Lubię to: 2
  10. buntaro

    16 lutego 2017 o 08:53

    Porter+ mahini+pick za carmelo by przeszlo ?

    Lubię to: 0

Skomentuj