Flesz: Europa wraca. Młodzi w Orlando Tragic też


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 5 stycznia 2017
fot. AP Photo

fot. AP Photo

Justise Winslow niestety kończy swój rozczarowujący rzutowo sezon, w którym jedynym pozytywem był jego raczkujący playmaking. Kto by zresztą chciał w NBA grać w styczniu…

Wyjątkowo tylko 7 meczów rozegrano w środową noc. Nie zagrali w nich Chris Paul, Kyrie Irving, Kevin Love, Blake Griffin, Damian Lillard, Kristaps Porzingis i Hassan Whiteside. Dużo gwiazd. A kilka, jak choćby LeBron James i Marc Gasol, grało w niepełnym zdrowiu. Idąc wieczorem spać głowiłem się co będzie tematem dzisiejszego Flesza, bo recapy to coś czego wolałbym uniknąć, przynajmniej w sezonie regularnym. Na szczęście NBA to aż 30 teamów, mnóstwo historii, nie Giannis?

„Panie Holgerze, jednak nie potrzebuję tego one-leg jumpera. W sensie, możemy poćwićzyć, niech Pan nie zrozumie mnie źle. Widziałem Pana klipy treningowe z Dirkiem i myślę, że nie wszystko jeszcze stracone. Możemy coś zrobić z Pana kozłem i pierwszym krokiem.

Giannis aka The Greek”.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

27

Komentarze

  1. Araggorn

    5 stycznia 2017 o 09:00

  2. mateusz.polit@gmail.com

    5 stycznia 2017 o 12:39

    Abrines?

    Lubię to: 1
  3. PaulGacol

    5 stycznia 2017 o 15:53

    Osobiście nie wierzę za bardzo w Dennisa Schrödera. Jest w jego grze coś co mnie irytuje. Ciężko mi to wyjaśnić. No ale co ja tam mogę wiedzieć, nie znam się… zobaczymy co będzie. Źle mu nie życzę.

    Lubię to: 0

Skomentuj