Kolanowski: Te mniej mistrzowskie dzieje Boston Celtics…


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 5 listopada 2016
fot. masslive.com

fot. masslive.com

Dziś będzie trochę o zielonych z NBA. W końcu to temat rzeka i najbardziej utytułowana ekipa w historii, więc jest o czym pisać. Właściwie w każdej dekadzie swojego istnienia Celtics dostarczali kolejne mistrzowskie banery pod dach Boston Garden. W każdej, oprócz tak znaczącej dla kibiców w Polsce dekadzie lat 90-tych.

Niestety nie pamiętam dokładnych początków NBA w polskiej telewizji. Legendy głoszą o retransmisjach finałów z roku 1988 między Pistons i Lakers. Potem chyba bywało różnie. Lata 90-te były już istnym szaleństwem, choć ówczesne warunki śledzenia NBA mogą dzisiaj śmieszyć. Sam na dobre wciągnąłem się w ten świat dokładnie w 1996 roku. Najpierw dość przypadkowo oglądane skróty finałów Bulls z Sonics, a potem Igrzyska w Atlancie z Dream Team III (wiem, że wielu uważa, że był tylko jeden Dream Team, ale jednak ten trzeci zespół też tak nazywano i patrząc na wyniki poszczególnych spotkań, chyba jeszcze zasłużenie).

Pamiętam, że NBA pochłonęła mnie całkowicie. Trochę też może na przekór, bo nigdy nie był fanem piłki nożnej. Zresztą w wielu dziedzinach życia starałem się iść pod prąd i zostało mi to do dzisiaj. Czytając wiele artykułów w prasie z tamtych lat często można było natrafić na jakieś wzmianki o dawnych Celtics. Miały się one nijak do rzeczywistości. Za dzieciaka Celtics wydawali mi się zawsze nieco nudni i bezbarwni. Nawet ich logo było dla mnie dość blade w porównaniu do np. Hornets czy Grizzlies. Wyróżniali się tylko oryginalnym parkietem, który (na szczęście!) zachowali do dzisiaj.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

40

Komentarze

  1. Zbykobyl

    5 listopada 2016 o 16:08

    Wyśmienity art, idealny do kawki ;)
    BTW Coach K:
    „During my years as an ACC coach, the two most dominant players we’ve faced were Michael Jordan and Len Bias.I always thought those two players were a cut above. They did things no one else could do. I would put the two of them together.”

    Lubię to: 2
  2. dlewandowskidariusz@gmail.com

    5 listopada 2016 o 21:54

    Dziękuje za ten artykuł, młodość się przypomniała i pierwsze transmisje.

    Lubię to: 2
  3. nadziemny

    6 listopada 2016 o 00:15

    Celtics, Kolanowski. Przed przeczytyaniem, już art poleciał do ulubionych :)

    „Na bezgraniczną miłość do starych nagrań z Larrym przyjdzie czas później.” identycznie WhiteGOAT!
    Śmierć bardzo dobrego zawodnika RL35 przypieczętowała upadek Celtics, może przesadzone odniesienie do dziś.. Brylantynowy Pat z Miami (nie chce go bronić, bo to c*ujek), nie chce ryzykować gry Boshem, bo..? NBA zna już jedną tragiczną historię.

    Świeża w kroku – o loooool XD. ŚP prawie 100latek, zacne miał określenie dobrego biegu :)

    Lubie C’s, ale nie podchodził mi nigdy PP, obecnie marudzący na big3, big4.. wychodzi na idiotę, bo sam wraz z KG RA to zapoczątkowali. Nie zmienia postrzegania to, że C’s 07/08 byli starsi od Miami ’10 i obecnych GSW.
    MVP za finał ’08, gdyby był rozgrywany po ’15 (Iggy) poszedłby do Kevina.

    Lubię to: 4
  4. rml

    6 listopada 2016 o 01:09

    Dzieki za ten artykuł :)

    Lubię to: 0
  5. qbeq

    6 listopada 2016 o 08:17

    Świetna lektura, dzięki!
    A Ricky Davis oprócz wystąpienia chyba w którymś Slam Dunk Contest to miał ciekawą stylówę. Jak z filmów kryminalnych z lat ’70 ;)

    Lubię to: 1
  6. Pikiel

    6 listopada 2016 o 10:29

    Swietny tekst, dzieki!

    Lubię to: 0
  7. rzepka

    8 listopada 2016 o 14:57

    jestem fanem Knicks, ale art lajkuję i dodaję do ulubionych. Dzięki!

    Lubię to: 0

Skomentuj