Piotr Kolanowski: You Talkin’ To Me?!


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 13 lipca 2016
fot. AP Photo

fot. AP Photo

Sezon ogórkowy oficjalnie czas zacząć! W przerwie między meczami ligi letniej oraz szastaniem pieniędzmi jak na dobrej imprezie w nocnym klubie, można skupić się na innych tematach. Cytat z „Taksówkarza” nie znalazł się tu przypadkowo – będzie o brutalnych akcjach, twardych graczach, a także trochę o tych, którzy tylko chcieliby być twardzi, ale średnio im to wychodzi (albo po prostu się wstydzą).

Przy okazji pamiętnych kontrowersji wokół zachowań Draymonda Greena i jego zamiłowań do combosów „na Gołotę”, a także wydarzeń niezwiązanych bezpośrednio z NBA, tj. śmierć Muhammada Aliego oraz Kimbo Slice’a, zacząłem zastanawiać się nad kwestią agresywnych zachowań oraz ich konsekwencji w postaci zawieszeń. Żeby sprawa była jasna – nie jestem zwolennikiem przemocy. Brzydzi mnie każdy przypadek znęcania się nad zwierzętami itp. Z drugiej strony chyba każdy człowiek miał w swoim życiu moment, w którym najogólniej mówiąc, puszczały mu nerwy. Nikt nie lubi być obrażanym albo uznanym za mięczaka w swoim otoczeniu – szczególnie dotyczy to lat wczesnej młodości.

Do dziś wspominamy z kumplami nasze bitki za garażami lub inną górką, w szatni, po lekcjach lub na dużej przerwie. Z perspektywy czasu powody tych bójek są na pewno trywialne. Wtedy chodziło jednak głównie o to, aby dorobić się szacunku w grupie. Mogłeś potem chodzić po szkole lub dzielni z uniesioną głową. Szczególnie jeśli w wieku 12-13 lat skopałeś dupę jakiemuś większemu od siebie typowi z ósmej klasy.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni44 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni139 zł

3

Komentarze

  1. rzepka

    13 lipca 2016 o 21:52

    Jako fan Knicks pozwolę sobie skomentować ten tekst:
    – tak, boli wciąż przypomnienie 1997 roku, mocno. Tym bardziej cieszy przypomnienie tego jak rok pozniej zrobilismy krzywde Miami a zwłaszcza w 1999 roku oraz jeszcze na koniec w 2000.
    – artykuł ciekawy, ale zawiera oczywiste walki i najsłynniejsze przepychanki. Liczyłem na nieco więcej nisz i linków do tego czego nie widziałem
    Ale i tak miło spędziłem 6 minut, więc dziękuję :)

    pzdr
    rzepka

    Lubię to: 0
    • Piotr Kolanowski

      13 lipca 2016 o 22:11

      Dzięki :) Temat faktycznie potraktowany dość ogólnie, ale mogę obiecać, że niektórzy bohaterowie wpisu pojawią się jeszcze na 6G w szerszej i poważniejszej formie.

      Lubię to: 0
  2. Bubu Zwierz

    14 lipca 2016 o 00:04

    Świetny tekst, dałem suba.

    Mnie, na przeczytanie całego artykułu zeszło sporo dłużej, ponieważ zupełnie zatracilem się w YouTube’owej podróży po poszczególnych matchupach z lat ’80 – ’90.
    Zatem – misja wykonana, dzięki.

    Pozdrawiam i poprosimy więcej :-)

    Lubię to: 0
  3. Clouddead

    14 lipca 2016 o 01:44

    Fajnie by było jakby temat został rozłożony na kilka artykułów, a w każdym z nich szczegółowiej opisać daną dekadę pod względem bójek, jakieś ciekawostki itp. Ale i tak fajnie się czytało :)

    Lubię to: 0
  4. host3234

    14 lipca 2016 o 07:34

    Kooozacki tekst!

    Lubię to: 0
  5. kubapl

    14 lipca 2016 o 10:43

    super art :)

    Lubię to: 0

Skomentuj