Czarne kroniki Gregga Popovicha


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 30 stycznia 2016
George Bridges / Newspix.pl

George Bridges / Newspix.pl

Gregg Popovich stał w korytarzu Oracle Arena i jak zawsze pogrywał sobie z dziennikarzami:

Cieszę się tylko, że mojego generalnego menadżera nie było w szatni, bo mógłby mnie zwolnić.

Zdziwił się trochę, że nikt nie złapał żartu. Jego San Antonio Spurs zostali właśnie rozbici trzydziestoma punktami przez Golden State Warriors i być może nikt nie spodziewał się, że w takiej chwili może żartować. Jego słowa odnosiły się oczywiście do sytuacji Cleveland Cavaliers, którzy kilkadziesiąt godzin wcześniej zwolnili z funkcji trenera Davida Blatta. Generalny menadżer Cavs David Griffin miał podjąć tę decyzję w szatni drużyny po ponad trzydziestopunktowej porażce z tymi sami Warriors. Blatt stracił pracę pomimo tego, że w swoim pierwszym sezonie doprowadził zespół do finałów, a w momencie zwolnienia przewodził swojej konferencji. Popovich nie był zachwycony takim potraktowaniem swojego kolegi po fachu. Nie on jeden. Rick Carlisle opowiadał o „poczuciu wstydu”. Steve Kerr uznał, że to „szalone”. Stan Van Gundy użył słowa „absurd”. Gregg Popovich zaś przy okazji porażki swojej drużyny dostrzegł szansę, by zaaplikować Cleveland dawkę celnej satyry.

Nikt nie wątpił, że miał do tego prawo. Po 20 latach pod jego okiem San Antonio Spurs uchodzili za wszystko czym Cleveland Cavaliers nigdy nie byli. W San Antonio takie rzeczy wydarzyć się nie mogły. Spurs byli wzorem do naśladowania. Kultura organizacyjna ceniąca ludzi. Jasne zasady. Klasa.

O nie, w San Antonio takie rzeczy wydarzyć się nie mogły…

…nigdy więcej.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni39 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni120 zł

2

Komentarze

  1. gosslukasz@gmail.com

    30 stycznia 2016 o 13:28

    Dla takich artykuł warto inwestować w „6” gracza. Gratulacje

    Lubię to: 0
  2. DrinkTeam

    30 stycznia 2016 o 13:30

    świetny artykuł.

    Lubię to: 0
  3. Zdzichu

    30 stycznia 2016 o 13:32

    Łaaał. Polać mu!!

    Lubię to: 0
  4. kacperd@vp.pl

    30 stycznia 2016 o 13:48

    Świetny artykuł!

    Lubię to: 0
  5. Vojtazzz

    30 stycznia 2016 o 14:03

    Przemku, wiem że pewnie nie będzie się wam to zgadzać finansowo, ale tak wybitne teksty musicie udostępniać za darmo, bo nie można sobie wyobrazić lepszej reklamy dla szostegogracza

    Niech to świat przeczyta i wie że musi tu zakotwiczyć bo lepszego miejsca po prostu nie znajdzie

    Lubię to: 0
  6. ClydeGlide

    30 stycznia 2016 o 14:15

    Boskie! Rzeczywiście taki kontekst rzuca inne światło na jego ostatni tekst. Przy okazji trochę kuchni tego ciekawego zespołu.

    Lubię to: 0
  7. Mizter

    30 stycznia 2016 o 14:44

    zwyciestwa i pierscienie skutecznie zamazuja te historie, cos jak po trupach do celu

    Lubię to: 0
  8. PadreSAS21

    30 stycznia 2016 o 16:40

    A kilkanaście lat później najwyraźniej sam Gregg Popovich zapomniał już, że kiedyś to on był menadżerem, który zwalniał trenera z sukcesami.
    ???

    http://www.basketball-reference.com/coaches/hillbo99c.html
    :)

    Lubię to: 0
  9. lukostro

    30 stycznia 2016 o 22:31

    No niby tak, Pop zapomniał, ale w kontekście Cleveland ta historia się mimo wszystko broni. Nie wiem jak innych, ale mnie trener Lue nie przekonuje. Czy podobnie jak Pop będzie potrzebował kontuzji jednocześnie Lebrona i kogoś z dwójki Kyrie/Love żeby sięgnąć po jedynkę w drafcie? I czy ma szansę wybrać kogoś na miarę Duncana? Wątpię szczerze mówiąc. Za Blattem przemawiały wyniki zarówno w Europie jak i w NBA (nauczył się trochę) i może nie miał pomysłu na Kevina Love, ale jestem pewien, że w perspektywie czasu osiągnie więcej jak trener niż Lue, który zapewne nie poprowadzi drużyny w przyszłym sezonie.

    Lubię to: 0
    • Locondo Crew

      13 lipca 2016 o 14:59

      Hmmm:) No proszę, chyba jednak trener Lue poprowadzi drużynę w przyszłym sezonie:)

      Lubię to: 0
  10. paxson

    30 stycznia 2016 o 23:02

    Wielki szacun dla autora

    Lubię to: 0
  11. Bubu Zwierz

    31 stycznia 2016 o 18:34

    Timmy to tak na serio?

    Lubię to: 0
  12. m.dombrowski@o2.pl

    31 stycznia 2016 o 20:08

    Wincyj! Wincyj!

    Lubię to: 0
  13. mundo23

    31 stycznia 2016 o 20:25

    Z tym sabotowaniem Rodmana to nie było tak do końca, nie grał wcale tak źle w game 4 miał 12 zbiórek w ataku (12 dodatkowych posiadań). The Dream w tej serii wciągał nosem Mvp sezonu regularnego jak zajebisty koks, nie pamietam po którym meczu przyszedł Hill do Rodmana i poprosił żeby krył Hakeema bo Robinson nasrał w gacie, Rodman po tym jak cały sezon traktowali go jak szmate odmówił tego zadania grzecznie mówiąc,wyjeżdzał w czasie serii do Palm Springs poprzytulać Madonne zdejmował buty w czasie game6 ale grał dobrze,Artykuł świetny.

    Lubię to: 0
    • Przemek Kujawiński

      31 stycznia 2016 o 20:30

      Nie twierdziłem, że grał źle. Na deskach zawsze robił swoje. Pisząc „sabotował”, miałem na myśli dokładnie to, o czym mówisz i o czym on sam pisał w swojej autobiografii. Fakt, że nie chciał pomagać Robinsonowi w kryciu Hakeema (Robinson sam go o to prosił). Potem zignorował prośbę Hilla, żeby krył Hakeema w pierwszych połowach (Rodman uważał, że to go poniża, bo jeśli ma być najlepszym obrońcą w zespole, to powinien kryć go w końcówkach).

      Lubię to: 0

Skomentuj