Koszykarskie kino: Coach Carter


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 16 lutego 2015
fot. Coach Carter

fot. Coach Carter

Szkoła, niepokorni uczniowie niepokazujący się na lekcjach, ambitny pedagog z misją, niesprzyjające okoliczności, początkowa nieufność itd. Brzmi znajomo? Pewnie większość odpowie twierdząco. Znamy to nie od dziś – ten schemat został już przemielony na wszystkie możliwe strony. Ale w najlepszych filmach taki szkielet fabularny jest tylko pretekstem, aby opowiedzieć o czymś innym – o przemianach społecznych, o kontestowaniu dotychczasowego porządku, o podkreśleniu możliwości zmiany w człowieku.

Dlatego największą trudnością dla scenarzysty jest uniknięcie sztampy poprzez takie rozłożenie akcentów, które przykują do ekranu nawet kogoś, kto widział już wiele szkolnych dramatów. Coach Carter stawia na dwie rzeczy: pogłębienie społecznego tła i charyzmatycznego Samuela L. Jacksona w tytułowej roli. I o ile te dwa elementy zagrały świetnie, o tyle w przypadku innych niestety zabrakło odrobiny kreatywności.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

2

Komentarze

  1. WekT4

    16 lutego 2015 o 16:05

    ostnie kilka miesiecy byl na rotacji w polsacie na okraglo :P

    Lubię to: 0
    • Mateusz Celer

      16 lutego 2015 o 19:07

      Polsat ciśnie!
      Czekam, aż na pasmo familijne wrzucą „Thunderstruck”.

      Lubię to: 0
  2. maciej.tatka@gmail.com

    16 lutego 2015 o 17:17

    @Mateusz: Dzięki za art i za spotkanie na zlocie:)

    off-topic: niestety wczoraj mimo starań nie znalazłem nic na temat historii nagrody Timberwolves Defensive Player of the Year Honors im. Douga Westa:)) poza wycinkiem z gazety z 1990 że w tym roku otrzymał ją niejaki… Tod Murphy:))

    Pozdrawiam

    Lubię to: 0
    • Mateusz Celer

      16 lutego 2015 o 19:14

      Nic nie przbije tych emocji przeżywanych na Skills Challenge.

      Na bank po triumfie Douga Westa przestali przyznawać tę nagrodę, bo stwierdzili, żę nikt nigdy nie będzie już jej tak godzien jak legenda Minnesoty Doug West. Sorry KG!

      Lubię to: 0
  3. Big Cuz

    17 lutego 2015 o 09:58

    No Mateusz miales turniej zycia na zlocie!!

    Lubię to: 0
    • Mateusz Celer

      17 lutego 2015 o 12:39

      Chodzi o sobotni basket? Jeśli to był mój turniej życia, to pozostaje tylko usiąść i zapłakać.

      Lubię to: 0

Skomentuj