Drażen Petrović – jak dobry był?


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 9 grudnia 2014
AP Photo

AP Photo

Od śmierci Drażena Petrovića minęło przeszło 21 lat. W międzyczasie wychowało się dorosłe pokolenie fanów koszykówki, którzy bałkańską legendę znają tylko z opowiadań i wspomnień zawartych w cytatach. Intensywność jaką narzuca nam sport zupełnie nowej ery, nie daje zbyt wiele czasu, aby przeszłość odkrywać samemu, na nowo i od początku.

Jeszcze w trakcie off-season uparłem się, że na własną rękę zweryfikuję czy przypadkiem wszystkie peany na cześć Petrovića nie są determinowane tylko i wyłącznie przygnębiającym faktem, że po prostu zostawił swoich fanów bez zakończenia. Mogłem być ignorantem, ale nie uważałem tego za wystarczający powód do stawiania pomników.

Wyszedłem do sprawy z pewnym konkretnym założeniem. Chciałem się dowiedzieć jakie były jego słabe i mocne strony, pragnąłem poznać sekret, który Reggie Miller zawarł niegdyś w słowach „najlepszy strzelec w historii gry”. Czułem niedosyt, bo pomimo ciągłych wspomnień tak wielkiej osobowości, nadal do końca nie wiedziałem jak mam osobiście go potraktować. Czy był typową kalką modelu europejskiego koszykarza? Czy może kwestionował wyobrażenie Amerykanów, którzy lubią przedstawicieli różnych nacji wkładać w konwencjonalne ramy upraszczając i upośledzając swoje postrzeganie?

Jakim zawodnikiem był Drażen Petrović? To pytanie podświadomie wracało do mnie od paru dobrych lat z każdą migawką jego postaci w mediach, książkach czy komentarzach. W końcu odkrywanie go na nowo było dla mnie czymś doprawdy fascynującym. Doskonale odnalazłby się w koszykówce naszych czasów. Miał wszystko czego wymaga position-less basketball, do którego zmierza dyscyplina.

__________________________________

Chcesz czytać dalej?

Poniżej znajdziesz trzy różne opcje abonamentu. Zdecyduj się na jedną z nich, a w zamian otrzymasz pełny dostęp do wszystkich artykułów na naszej stronie. To dzięki Twojej pomocy portal jest wolny od reklam, a my możemy 24 godziny na dobę dostarczać Ci najświeższych wieści z NBA.

Dokładne informacje i instrukcja jak wygląda proces zakupu znajdują się na stronie FAQ

Jeśli nadal masz wątpliwości, zapraszamy do naszej sekcji z darmowymi artykułami, gdzie będziesz mógł przekonać się, że naprawdę warto.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni19 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 90 dni49 zł
Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 360 dni159 zł

5

Komentarze

  1. gressiv

    9 grudnia 2014 o 01:28

    Żałuję, że mam te swoje 20 lat i jedyna okazja jego zobaczenia to taśmy… Wspaniały zawodnik.

    Lubię to: 0
  2. xmiciek

    9 grudnia 2014 o 09:41

    Pamiętam występ Drażena w finale IO w Barcelonie w 1992. Jako jedyny sprawiał wrażenie, że Dream Team można pokonać. To była niesamowita mieszanka talentu i temperamentu, która prowadziła go do zwycięstw.

    Lubię to: 0
  3. Kowiak

    9 grudnia 2014 o 19:06

    Od dawna nurtuje mnie tak samo postać Petrovica…czy był taki jak Jego legenda. Dzięki więc za ten artykuł! Nie rozumiem tylko tezy, że NBA przestraszyła się skali Jego potencjału…..to wymaga rozwinięcia

    Lubię to: 0
  4. BigTeppa

    9 grudnia 2014 o 21:25

    Ciekawa postać. Tyle o nim czytałem, że pewnego dnia poświęce kilka godzin na szczegółową obczajke typa.

    Lubię to: 0
  5. piotr z

    9 grudnia 2014 o 22:44

    jeden z najfajniejszych nieamerykanów, oprócz Sabonisa, którego uwielbiałem. Był też taki zapomniany strzelec, Oscar Schmidt, brazylijczyk, coś jak Reggie Miller.

    Lubię to: 2

Skomentuj