Najlepsza Big3 w historii NBA nigdy nie wygrała tytułu


Autor:
FavoriteLoadingdodaj do ulubionych tekstów | dodano: 29 lipca 2013

fot. cdn.tss.uproxx.com

„Big Dipper” był także wielkim samotnikiem.

Wiosną 1965 roku Wilt Chamberlain napisał „jest dużo ludzi, którzy będą zaskoczeni tym, że potrafię pisać, ponieważ z reguły są zdumieni tym, że umiem nawet mówić”.

Chamberlain był gigantem wśród dzieci, najbardziej dominującym graczem jaki kiedykolwiek grał w koszykówkę. Nie mamy na to po prostu wystarczającej ilości highlightów. Z meczu w Hershey, w którym zdobył 100 punktów został nam tylko przekaz radiowy i to.

W sezonie 1961/62, mając 26 lat, rozegrał każdą minutę każdego z 80 spotkań – poza siedmioma, gdy został wyrzucony z boiska – kończąc rozgrywki ze średnimi 48.5 minut, 50.4 punktów i 25.7 zbiórek.

________________________

To tylko fragment tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, należy wykupić abonament. Kliknij w przycisk Kup teraz, jeśli chcesz kupić dostęp do SzóstyGracz.pl na miesiąc (cena: 15 zł).

Możesz też kupić w promocyjnej cenie 3-miesięczny albo roczny abonament.

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelew
Abonament 30 dni15 zł

5

Komentarze

  1. rml

    29 lipca 2013 o 09:46

    Fantastyczny artykuł, oby takich więcej

    Lubię to: 0
  2. balham

    29 lipca 2013 o 10:45

    Właśnie za takie artykuły płace abonament, oby takich więcej

    Lubię to: 0
  3. liwar

    29 lipca 2013 o 10:47

    he he teraz ci mistrzowie to by sobie tak łatwo nie porzucali. A najśmieszniejsi z filmiku to są sędziowie, szkoda że teraz już się tak nie poruszają. Dzięki za fajny artykuł, właśnie na takie liczyłem w wakacje. A ta przestroga to a propos Nets?

    Lubię to: 0
  4. siodmygracz@gmail.com

    29 lipca 2013 o 11:15

    Zajebisty.

    Lubię to: 0
  5. Maciek

    29 lipca 2013 o 12:52

    Bardzo ciekawy tekst. Moim zdaniem tego typu artykuły są znacznie ciekawsze niż, czasami sztucznie rozdmuchiwane, kolejne „dramy” i analizowanie ich na wszystkie możliwe sposoby. Dobra robota.

    Lubię to: 0
  6. psiepole@poczta.onet.pl

    29 lipca 2013 o 16:38

    Wilt sobie siedzi na ławce kiedy Druzyna po pościgu nie może trafić punktów … chłopak z głowa miał problem i taka to Wielka Trójka …
    gdyby ruszył dupe z ławki to mieliby tytył w 1969.
    Wielki dominator, hehe.

    Na jakiej zasadzie wykonywano rzuty wolno w tym czasie?

    Lubię to: 0
    • yustus

      30 lipca 2013 o 09:55

      Nie wiem ile w tym prawdy, nawet nie pamiętam kiedy to czytałem ale w końcówce 4 kwarty Wilt miał zdaje się jakiś problem z kolanem + 5 fauli na koncie. Usiadł na ławce a gdy zgłosił trenerowi gotowość do gry ten powiedział mu, że dadzą sobie radę bez niego więc chyba nie bardzo miał jak „ruszyć dupę z ławki” ;)

      Lubię to: 0
    • pawel.gacek@gmail.com

      30 lipca 2013 o 10:52

      @psiepole
      ale bredzisz

      Lubię to: 0
  7. piter1977

    29 lipca 2013 o 20:55

    Super artykuł.

    BTW – jak wygląda tzw. „dominacja” LBJ przy osiągnięciach Wilta? ;-)))

    Lubię to: 0
  8. kurak55

    29 lipca 2013 o 22:51

    R-E-W-E-L-A-C-J-A

    Lubię to: 0
  9. Jacko

    30 lipca 2013 o 07:54

    Świetny tekst. Brawo!

    Lubię to: 0
  10. czardi

    5 sierpnia 2013 o 14:29

    A najmocniejsza drużyna w historii patrząc ze względu na poziom i osiągnięcia 4 najlepszego gracza w drużynie?

    Lubię to: 0

Skomentuj